Parlament Europejski

Stop CETA!

Autor: | Rolnictwo | Brak komentarzy

Czarna środa dla polskich rolników i przedsiębiorców. Za zgodą europosłów z PiS i PO, Parlament Europejski przyjął kontrowersyjną umowę handlową z Kanadą. Przeciw zagłosowali eurodeputowani z PSL.

Polscy europarlamentarzyści z PiS i PO wywiesili w Brukseli białą flagę. Nie stanęli w obronie polskich rolników i przedsiębiorców. Platformie się nie dziwię, bo od początku popierała kontrowersyjną umowę CETA. Najbardziej zaskakujące jest stanowisko europosłów PiS, którzy na co dzień usta mają pełne frazesów o potrzebie obrony interesów narodowych, a w Brukseli nie zadrżała im ręka i zagłosowali wbrew polskiej racji stanu.

Nie przeszkodziły im w tym liczne protesty, także przed dzisiejszym głosowaniem w Brukseli. Przed budynkiem Parlamentu Europejskiego zgromadzeni aktywiści skandowali „STOP CETA! STOP CETA!”. Wśród nich byli przedstawiciele organizacji pozarządowych i konsumenckich, związków zawodowych, obrońców środowiska, think tanków.

Stracą rolnicy i przedsiębiorcy

PSL od początku wskazuje na ciemne strony umowy CETA. Spowoduje ona zalew polskiego rynku przez kanadyjską żywność. Jest ona znacznie tańsza ze względu na niższe wymogi jakościowe. Dla polskiego rolnictwa to pewna śmierć. Upadną małe i średnie gospodarstwa rodzinne, bo zapisy umowy faworyzują rolnictwo wielkoobszarowe.

Zagrożone jest nie tylko rolnictwo. Na CETA stracą również polscy eksporterzy i cała gospodarka. Według analiz umowa doprowadzi do znacznego spadku płac w Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Zagrożonych jest ponad 200 tys. miejsc pracy w całej UE. Zyskają za to międzynarodowe korporacje, kosztem małych i średnich przedsiębiorstw. Polskim firmom znacznie trudniej będzie konkurować z jeszcze silniejszymi niż dziś wielkimi koncernami.

PiS wywiesza białą flagę

Politycy PiS nie mieli odwagi mówić o tych zagrożeniach w Polsce. Do ostatniej chwili nie ujawnili nawet Polakom swojego stanowiska. Jednak w Brukseli w październiku ubiegłego roku pani premier bez mrugnięcia okiem wyraziła zgodę na tymczasowe stosowanie CETA.

Tymczasowe bo formalnie na wprowadzenie szkodliwej umowy potrzebna jest zgoda parlamentów narodowych. W umowie zapisano jednak, że będzie ona obowiązywać tymczasowo do czasu przyjęcia jej przez państwa członkowskie. To niespotykane w przypadku tak ważnych a zarazem kontrowersyjnych umów międzynarodowych.

Wspólnie przeciw CETA

Szczęśliwie nie wszystko jeszcze stracone. Teraz przed nami ważny bój w polskim parlamencie. Stanowisko PSL w tej sprawie jest jednoznaczne: będziemy przeciw ratyfikacji umowy przez Polskę. Do tego samego zamierzamy przekonywać inne ugrupowania. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zablokować tę szkodliwą dla Polski i dla Polaków umowę.

Fot. © European Union 2017 – European Parliament
Smog

Wygrajmy ze smogiem

Autor: | Środowisko | Brak komentarzy

Smog nie jest zagrożeniem teoretycznym jak twierdzi minister zdrowia. Przeciwnie, zagraża życiu i zdrowiu milionów Polaków. Dlatego PSL przygotowało Narodowy Program Antysmogowy. Co proponujemy?

Najpierw garść faktów. Każdego roku smog zabija nawet 45 tysięcy Polaków. To 15 razy więcej niż ofiar wypadków drogowych w Polsce. Żyjemy średnio aż o 9 miesięcy krócej tylko dlatego, że oddychamy zanieczyszczonym powietrzem. Nasze państwo na smogu traci co roku 102 miliardy dolarów. Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie aż 33 są w Polsce.

Bardziej obrazowo? Każdy mieszkaniec Krakowa, przy niezbyt aktywnym trybie życia, rocznie wdycha ilość benzo[a]pirenu odpowiadającą wypaleniu 3,7 tysięcy papierosów. Jeszcze gorzej jest w Zakopanem – 4,3 tys., w Łodzi ponad 3 tys., a w Katowicach ponad 2,5 tys. papierosów. 

Najgorzej wcale nie jest jednak w dużych miastach (co nie znaczy, że jest dobrze). Najwyższego stężenie rakotwórczego benzo[a]pirenu mają mniejsze miejscowości – Ruda Śląska (gdzie normy przekroczono 17-krotnie), Opoczno, Nowy Targ, Rybnik, Zakopane i Otwock. W zestawieniu znalazła się nawet Rabka-Zdrój, która jest uzdrowiskiem pulmonologicznym! (to zestawienie, jak i wiele innych, przygotował Krakowski Alarm Smogowy, któremu chciałbym bardzo podziękować za wytrwałość z jaką walczy o czystsze powietrze nie tylko dla Krakowa).

To wszystko fakty. Wbrew nim minister zdrowia twierdzi, że smog jest zagrożeniem „czysto teoretycznym”. W PSL uważamy wręcz przeciwnie – zanieczyszczone powietrze, którym wszyscy musimy oddychać zagraża naszemu życiu i zdrowiu. Wspólnie musimy sobie z problemem smogu poradzić. Dlatego przygotowaliśmy Narodowy Program Antysmogowy. Co proponujemy?

1 |  Wprowadzenie unijnych norm dla pyłów PM2,5 i PM10

Najbardziej szkodliwie na zdrowie Polaków wpływają pyły zawieszone PM10 i PM2,5. Polskie normy ich stężenia są̨ mniej restrykcyjne od unijnych. Konieczne jest ich zaostrzenie. Limit dla pyłów PM2,5 powinien wynosić́ 25 μg/m3 (średnioroczny), a dla pyłów PM10 50 μg/m3 (dobowy) oraz 40 μg/m3 (średnioroczny).

2 |  Dofinansowanie do wymiany pieców

Nowoczesne piece spełniające najwyższe normy są̨ bardzo drogie. Wiele polskich rodzin samodzielnie nie udźwignie takiego obciążenia. Państwo ma obowiązek je w tym wspomóc. Dofinansowanie do zakupu pieców powinno wynosić do 75% kosztów, a po spełnieniu kryterium dochodowego 100% kosztów. To inwestycja w zdrowie Polaków, która się̨ zwróci.

3 |  Dofinansowanie do ogrzewania przez 2 lata

Wymiana przestarzałych technologicznie pieców to pierwszy krok. Główną barierą dla wielu rodzin pozostaną wysokie koszty rachunków za ogrzewanie. Dlatego konieczne jest wprowadzenie co najmniej 2-letniego okresu przejściowego, w którym państwo dofinansuje koszty ogrzewania. Warunkiem otrzymania dopłat będzie spełnienie kryterium dochodowego.

4 |  Rozwój miejskich elektrociepłowni

Najbardziej korzystnym rozwiązaniem dla gospodarstw domowych jest podłączenie do miejskiej sieci cieplnej. Dla rodzin oznacza to niski koszt użytkowania. By zachęcić mieszkańców do skorzystania z tej możliwości należy wprowadzić 2-letnie dopłaty do rachunków za ogrzewanie po rezygnacji z przestarzałych technologicznie pieców.

5 |  Wprowadzenie norm dla pieców grzewczych

Każdego roku w polskim domach przybywa 140 tys. przestarzałych technologicznie pieców i kotłów. To one są główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza. Jeśli mamy wygrać ze smogiem, musimy zakazać instalacji pieców i kotłów, które nie spełniają standardów bezpieczeństwa. Bez tego nie uda się ograniczyć niskiej emisji.

6 |  Zakaz palenia w piecach odpadami oraz mokrym węglem

Jakość spalanego w piecach paliwa ma wpływ na jakość powietrza. Flot i muł węglowy powodują wysoką emisję zanieczyszczeń szczególnie drobnego pyłu. Również stosowanie mokrego drewna wpływa negatywnie na środowisko. Z tego powodu palenie nimi powinno zostać zakazane. Za złamanie groziłyby wysokie kary finansowe.

7 |  Rozwój odnawialnych źródeł energii

Koszty ogrzewania domów stanowią duże obciążenie dla gospodarstw domowych. Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii pozwoliłoby obniżyć domowe rachunki. Główną barierą są wciąż wysokie koszty inwestycji. Bez dofinansowania ze środków publicznych do OZE (dopłat oraz ulg podatkowych) nie uda nam się wygrać walki ze smogiem.

8 |  Budowa wież antysmogowych

Nie wystarczy przeciwdziałać zanieczyszczaniu powietrza, należy również oczyszczać już zanieczyszczone. Pomóc w tym może budowa wież antysmogowych. Jak to działa? Wieża pochłania zanieczyszczenia znajdujące się w atmosferze, oczyszcza ją, a następnie wydziela czyste powietrze.

9 |  Dopłaty do aut elektrycznych

Samochody elektryczne są przyszłością przemysłu motoryzacyjnego. Są tańsze w eksploatacji, a przede wszystkim mniej szkodliwe dla środowiska. Polski rynek elektromobilności wciąż pozostaje w tyle za światowymi. Dopłaty do samochodów elektrycznych pobudzą rynek i zachęcą kupujących do wyboru środków transportu przyjaznych dla środowiska.

10 |  Rozwój ekologicznego transportu miejskiego

Rozwój ekologicznej komunikacji miejskiej przyczyni się do poprawy jakości powietrza nie tylko w dużych ośrodkach miejskich, ale także w mniejszych miejscowościach, które obecnie nie mogą pozwolić sobie na ekoinwestycje. Samorządowcom należy pomóc w zdobyciu wkładu własnego na dofinansowanie z UE. Środki pochodzić będą z NFOŚiGW.

11 |  Rozwój sieci aglomeracyjnej

Transport stanowi trzeci najważniejszy czynnik negatywnie wpływający na stan powietrza. Bez współdziałania samorządów w regionie nie uda się zachęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji publicznej. Niezbędny jest rozwój sieci transportu aglomeracyjnego, w tym budowa węzłów komunikacyjnych oraz parkingów typu P+R.

12 |  Darmowa komunikacja publiczna 

Badania pokazują że wybieranie przez mieszkańców transportu publicznego pozytywnie wpływa na stan powietrza w miejscu ich zamieszkania. Już dziś część samorządów wprowadza darmową komunikację miejską, gdy natężenie smogu przekracza dopuszczalne normy. Takie rozwiązanie powinno być obligatoryjne, a ubytek w kasie samorządu uzupełniany ze środków NFOŚiGW.

13 |  Darmowe maski antysmogowe dla uczniów

Nie wolno nam bagatelizować negatywnego wpływu smogu na zdrowie najmłodszych. Darmowe maseczki antysmogowe, dystrybuowane za pośrednictwem szkół w najbardziej zanieczyszczonych regionach, pozwolą choć częściowo zniwelować szkodliwy efekt smogu na zdrowie dzieci.

14 |  Budowa nowych stacji pomiarowych

Wciąż mamy zbyt mało informacji na temat stanu powietrza w Polsce. Wiele miejsc nie jest objętych żadną kontrolą. Zanieczyszczenie pyłem PM10 bada jedynie 226 stacji pomiarowych, a PM2,5 zaledwie 91. Taka liczba punktów nie gwarantuje rzetelnego i wiarygodnego źródła informacji dla wielu części kraju. Konieczna jest budowa nowych stacji oraz inwestycje w mobilne urządzenia pomiarowe.

Odpowiedzialność za walkę ze smogiem nie może spoczywać wyłącznie na samorządach. Musi się w nią włączyć polski rząd. Przekazujemy nasz Narodowy Program Antysmogowy rządowi PiS. Mamy nadzieję, że nie pozostanie tylko na papierze, jak wiele z obietnic wyborczych PiS.
WKK

Doceńmy sołtysów

Autor: | Samorząd | Brak komentarzy

Ponad 40 tysięcy sołtysów każdego dnia z oddaniem pracuje dla swoich lokalnych społeczności. Doceńmy ich wysiłki! Ludowcy proponują 1000 zł miesięcznej pensji za ich ciężką pracę. Taki projekt ustawy złożyliśmy w Sejmie.

Siłę Polski budują lokalne wspólnoty. To one mają największy wpływ na nasze codzienne życie. Nikt nie wie o tym lepiej niż ludowcy. Chcąc docenić ich wysiłki przygotowaliśmy projekt ustawy wzmacniający pozycję sołtysów i rad sołeckich oraz doceniający ich wkład w rozwój naszych małych ojczyzn.

Nasze propozycje wynikają z przekonania, że sołtysi zajmują szczególne miejsce w codziennym życiu wsi. To oni są łącznikami między lokalnymi społecznościami a samorządami. Dziś przepisy nie regulują w pełni ich zadań i nie doceniają ich pozycji. Nasze propozycje to zmieniają.

Projekt ustawy, przygotowany przez PSL we współpracy z samorządowcami, dokładnie określa uprawnienia i obowiązki sołtysa. Docenia także jego rolę. Oprócz diety i zwrotu kosztów podróży służbowych, dostanie dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 1000 zł (czyli połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę). Pieniądze będą wypłacane za każdy rozpoczęty miesiąc pełnienia funkcji.

Pełnienie funkcji sołtysa byłoby równoznaczne z przystąpieniem do ubezpieczenia emerytalno-rentowego. Dzięki temu wynagrodzenie stanowiłoby dodatek przy ustalaniu podstawy wymiaru emerytury.

Nasza propozycja nie godzi w budżety samorządów. Jej finansowanie ma zapewnić budżet państwa. Ustawa określa dokładnie kompetencje nie tylko sołtysa, ale również innych organów sołectwa. Proponujemy także, aby sołectwa mogły działać tak, jak organizacje pożytku publicznego. Dzięki temu lokalne wspólnoty zyskałyby szansę na pozyskiwanie pozabudżetowych funduszy na rozwój swojego najbliższego otoczenia.

Wejście w życie nowych przepisów planowane jest na 1 stycznia 2018 roku. Teraz wszystko w rękach parlamentu. Będę przekonywał wszystkie kluby parlamentarne do poparcia naszej inicjatywy. Wierzę, że zarówno partia rządząca jak i inne ugrupowania opozycyjne poprą naszą inicjatywę.

WKK

Do dzieła!

Autor: | PSL | Brak komentarzy

Rozpoczynamy pisanie kolejnego rozdziału w historii Ruchu Ludowego. Chcę i zrobię wszystko, by był to rozdział o świetności PSL i jego służby ojczyźnie. Wspólnie pokażmy, że inna Polska jest możliwa, Polska oparta na braterstwie i solidarności.

Chciałbym zacząć od podziękowań – dla działaczy, dla samorządowców, dla parlamentarzystów, dla młodych i dla seniorów Ruchu Ludowego – dla wszystkich, którzy mi zaufaliście. Przekażcie proszę te podziękowania także swoim rodzinom, swoim bliskim – podziękowania za wsparcie i wyrozumiałość, jakie na co dzień wam i nam okazują.

Długo rozmawialiśmy w czasie XII Kongresu PSL o naszej przeszłości i przyszłości. Nim pójdziemy dalej, chciałbym jeszcze raz do tego wrócić i napisać więcej o tym, gdzie jesteśmy, jaką tożsamość PSL chcę budować, jakie miejsce na scenie politycznej zająć, wreszcie – co dziś ludowcy mają do zaproponowania Polsce i Polakom.

Cena propaństwowości

Za nami trudnych 8 lat rządów. Trudnych, bo przyszło nam rządzić – często się o tym dziś zapominają nasi oponenci – w czasach największego kryzysu gospodarczego, jak widziała Polska i świat. Wymagało to od nas wielkiej odpowiedzialności za państwo i podejmowania nie zawsze popularnych, a często także wzbudzających kontrowersje, decyzji.

Współtworzyliśmy rząd z najlepszą chęcią służenia Polsce i Polakom. Tak jak Witos 85 lat temu możemy powiedzieć, że przez te 8 lat towarzyszyło nam „głębokie przekonanie, że zgodnie z naszym programem, a nawet wbrew temu programowi, należy ponosić wszelkie konsekwencje i brać na siebie odpowiedzialność za państwo”.

Bo dla ludowców władza nie jest – jak dla niektórych – celem samym w sobie. My wiemy, że rządy zawsze są tylko ciężarem. W swej historii nigdy od tego ciężaru się nie odżegnywaliśmy. Dumnie braliśmy odpowiedzialność za Polskę ze wszystkimi tego konsekwencjami.

TAK – podejmowaliśmy trudne decyzje. TAK – nie przysparzały nam one popularności. TAK – zapłaciliśmy za nie wysoką cenę. Jednak dzięki temu dziś możemy z dumą powiedzieć: TAK – zdaliśmy egzamin z godnej służby dla naszej ojczyzny. Ponownie w naszej historii ludowcy stanęli na wysokości zadania. Mamy powody do dumy.

Zostawiliśmy gospodarkę w doskonałej kondycji, co dziś przyznają nawet nasi najwięksi polityczni oponenci. Za naszą propaństwowość zapłaciliśmy jednak bardzo wysoką cenę. Wynik wyborów parlamentarnych pokazał, że w wirze pracy, w nawale obowiązków, nie zawsze znajdowaliśmy czas na rozmowę z Polakami. Być może na jakiś czas straciliśmy słuch społeczny. Nie ustrzegliśmy się też błędów. Dokonując dobrych zmian, nie dostrzegliśmy, że nie wszyscy na nich solidarnie korzystają.

Żółta kartka

Polacy w wyborach parlamentarnych pokazali nam żółtą kartę. Kolejnego ostrzeżenia nie będzie. Zamiast się na to obrażać, znajdźmy wspólnie receptę na przyszłość Ruchu Ludowego. Tylko od nas zależy, co zrobimy z tą szansą, którą jeszcze od wyborców otrzymaliśmy. Jeśli uznamy, że nic się nie stało, to tak jakby już nas nie było.

Ostatnie 12 miesięcy było prawdziwym testem dla naszego stronnictwa. Próbowano nas podzielić, rozbić, zmarginalizować. Rozpuszczano podłe plotki o kolejnych posłach i samorządowcach dezerterujących z naszych szeregów. Nie ukrywajmy tego – były momenty, że niepewność i wątpliwości pojawiały się również w naszych szeregach.

Nie mogło być inaczej. Przeciw nam wytoczono najcięższe działa. Pod naszym adresem rzucano najgorsze kalumnie i oszczerstwa. Nasi polityczni oponenci raz po raz ogłaszali z triumfem i niebywałą radością, że nas w Polsce już nie ma. Mam dla nich wszystkich wiadomość: PSL jest i będzie. Silniejszy niż wcześniej znów idzie po wyborcze zwycięstwo.

Wierni testamentowi Witosa

Jesteśmy w PSL, bo nie wybieramy drogi na skróty. Nie ulegamy zwodniczej nadziei, że gdzie indziej będzie lepiej. Wiecie dlaczego? Bo ludowców nie da się zastraszyć, nie da się nas kupić, nie da się nas rozbić. Pozostajemy wierni testamentom naszych ojców, czując odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.

W PSL wiemy jakim wartościom chcemy służyć, bo na nich budowany jest Ruch Ludowy od ponad 120 lat. Dzięki temu fundamenty PSL są silne i trwałe. Od nas samych zależy, co na nich wspólnie zbudujemy.

Wiecie, kiedy uwierzyłem, że znów możemy być silni? Przed grobem Witosa w Wierzchosławicach. Rok temu jechałem na Zaduszki Witosowe dzień po tym, gdy zostałem prezesem. Tłumów nie było i wszyscy pamiętamy tamte nastroje. Jakże inaczej było w tym roku. Kilka tysięcy ludowców wspólnie odśpiewujących Rotę u grobu naszego wielkiego patrona. Znów czułem siłę Ruchu Ludowego. Tę samą, którą pamiętam z Zaduszek Witosowych sprzed lat, gdy byłem jeszcze młodym chłopakiem.

Jest dla mnie ogromnym zaszczytem, że wraz z nami na Kongresie był prawnuk Wincentego Witosa – Marek Szteindel. Marku, dziękujemy, że byłeś z nami na tym wielkim święcie ludowców. Twoja obecność dowodzi, że Ruch Ludowy jednoczy szeregi. W jedności tkwi nasza największa siła.

Szanować prawdy tradycją uświęcone

Nasza siła nie bierze się z wielkich pieniędzy, bo ich nie mamy. Nie popierają nas celebryci, nie jesteśmy pupilkami mediów. Mamy jednak coś innego, czego nie ma żadna inne partia polityczna w Polsce. Za nami od 120 lat stoją te same wartości, z których czerpiemy siłę do ciężkiej pracy dla Polski. Ludowy znaczy narodowy, ludowy znaczy powszechny.

Ruch Ludowy to nie tylko PSL. To także Związek Młodzieży Wiejskiej i Forum Młodych Ludowców, Ochotnicze Straże Pożarne, Koła Gospodyń Wiejskich, spółdzielnie i kółka rolnicze, Ludowe Towarzystwa Naukowo-Kulturalne, Uniwersytety Ludowe i Ludowe Zespoły Sportowe, Ogólnopolski Związek Żołnierzy Batalionów Chłopskich. W tym braterstwie tkwi nasza siła.

Nie zamierzam ulegać politycznym modom. Nie będę się oglądał skąd wieją polityczne wiatry. Chcę twardo stać po stronie wartości, w które wierzę, na których kolejne pokolenia ludowców budują siłę Ruchu Ludowego, za które oddawali życie i zdrowie.

Ludowcy od samego początku siłę czerpali z naszego chrześcijańskiego systemu wartości. Jasno stawiali sprawę: TAK-TAK, NIE-NIE. Bez wymówek i tłumaczeń. Witos mówił: „idźcie z czasem i postępem naprzód, ale szanujcie prawdy i dogmaty wiekami i tradycją uświęcone. One są konieczne dla państwa i rodziny!”.

Nowy Zielony Ład

Świat, jaki znamy odchodzi do przeszłości. Zaskakujące zwycięstwo Trumpa, niespodziewany Brexit, wreszcie dość prawdopodobna wygrana Le Pen we Francji – wszystko to zmusza nas do postawienia pytania o miejsce Polski i Polskiego Stronnictwa Ludowego w zmieniającym się świecie. Jak odpowiedzieć na wzbierającą falę populizmu w świecie? Jedyną drogą jest znalezienie lepszych recept na dość dobrze zdiagnozowane przez radykałów bolączki współczesnych demokracji.

Polacy chcą polityków, którzy będą tworzyli lepsze warunki do życia w Polsce – dla polskich rodzin, dla rolników i przedsiębiorców, dla nauczycieli i pielęgniarek. Dla wszystkich nie dla wybranych. Nie w Warszawie (tam już żyje się całkiem nieźle), ale na Podlasiu, Podkarpaciu w Lubuskim. W naszych małych ojczyznach.

Braterstwo i solidarność

Dlatego nie chcę się skupiać na tym, co robi PiS. Tak jak dotychczas: dobre decyzję będziemy popierać, złe krytykować. Nie rozpoczynajmy jednak gry na ich boisku, przenieśmy ją na nasze pole. Chcę pokazać, że inna Polska jest możliwa. Polska oparta na braterstwie i solidarności.

Politycy nie są od tego, by mówić Polakom, jak mają żyć. Polacy oczekują, że państwo nie będzie przeszkadzało. Ma wspierać w wysiłkach i pomagać w trudnych chwilach. Być solidarne. Na braterstwie chcemy oprzeć rozwój naszej ojczyzny.

Naszym celem jest Nowy Zielony Ład, bez dyktatury pieniądza, bez wyzysku drugiego człowieka przez wielkie korporacje, szanujący godność ludzką. Nowy Zielony Ład oparty na braterstwie różnych grup społecznych, oparty na wartościach, a nie grze interesów i walce.

Założenia Nowego Zielonego Ładu opartego na solidarnym rozwoju przedstawiłem na Kongresie. Szerzej napiszę o nim w kolejnych dniach. Dla mnie najważniejsze jest to, że to pierwszy całościowy program przedstawiony przez partię polityczną. To zarazem pierwsza tak zdecydowana odpowiedź na wizję państwa forsowanego przez władzę totalną i totalną opozycję. Wizja Polski opartej na solidarności i braterstwie, nie na wojnie plemion barbarzyńców.

Czas działania

PSL nigdy nie było partią wojny. Nie szukamy wrogów. Nie dzielimy Polski na państwo Kaczyńskiego, państwo Schetyny, państwo Petru. Jest jedna Rzeczpospolita Polska i niej wraz z wami chcę służyć.

Nowa władza, ale i część opozycji, zamieniła 10 przykazań na kodeks Hammurabiego. Jeśli nie przerwiemy tej spirali nienawiści, zostawimy naród bez oczu i zębów. Ludowcom nie wolno do tego dopuścić. Przywrócimy braterstwo Polaków.

Wskazówki zostawił nam Witos w swoim testamencie. Pisał w nim tak: “Zaprzestańcie wszelkich kłótni i sporów między sobą. Stańcie się jedna, wielką, mocną, solidarną, świadomą i kochającą się rodzina. Razem możecie dokonać cudów, osobno do niczego nie jesteście zdolni”. Razem, nie osobno. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Taki testament zostawił nam największy spośród ludowców.

Rozpoczynamy pisanie kolejnego rozdziału w historii Ruchu Ludowego. Chcę i zrobię wszystko by był to rozdział o świetności PSL i jego służby ojczyźnie. Chcę prowadzić PSL do kolejnych zwycięstw. Naszym celem jest najlepszy wynik w następnych wyborach samorządowych i w wyborach parlamentarnych. Chcę, by ludowcy współrządzili w samorządach i współtworzyli następny rząd.

Nie będzie łatwo. Będą nam rzucać kłody pod nogi, będą oskarżać i zastraszać, ale uda nam się. „Najpierw nas ignorują, potem się z nas śmieją, później z nami walczą. Później wygrywasz”. Wiem, że po tej mroźnej zimie, dla Polskiego Stronnictwa Ludowego znów zaświeci słońce upragnionego zwycięstwa.

Szczucinka

Odtwórzmy „Szczucinkę”

Autor: | Małopolska | Brak komentarzy

Mijająca właśnie 110. rocznica uruchomienia „Szczucinki” może okazać się dla niej szczęśliwa. Pojawiła się realna szansa na odtworzenie ruchu pasażerskiego na linii Tarnów – Dąbrowa Tarnowska.

Kluczem do odrodzenia „Szczucinki” jest kompromis między władzami województwa, a przedstawicielami samorządów lokalnych. Obie grupy rozmawiały ze sobą na spotkaniu zorganizowanym przez wicemarszałka Stanisława Sorysa. Perspektywa odrodzenia popularnego połączenia wydaję się być coraz bliższa realizacji. Tym bardziej, że na cel rozwoju linii kolejowych województwo zabezpieczyło ponad 400 mln zł.

„Szczucinka” wpisuje się w piękną historię naszego regionu. 15 października 1906 roku wyruszył w trasę pierwszy pociąg do Szczucina. Największą świetność linia kolejowa nr 115 przeżywała w latach 70. i 80. W czerwcu 2000 roku zawieszono działanie połączenia. Pojawiły się pomysły przekształcenia jej w ścieżkę rowerową. Nie było na to zgody mieszkańców. Cały czas żyła ona w ich pamięci i świadomości. Dzisiaj maluje się realna szansa na odrodzenie połączenia.

Musi nam się udać, bo dzięki temu pojawi się szansa na rozwój wielu lokalnych społeczności. Weźmy świetne dwa jarmarki działające w ciągu tygodnia w Szczucinie. Każdy z nas zna chyba „Paryż”, jak się potocznie na nie mówi. To największe targi w okolicy, jakie jeszcze przetrwały. Otwarcie Szczucinki stanie się wielką szansą dla lokalnych sprzedawców z całego Powiśla. Linia umożliwi dojazd m.in. mieszkańcom Tarnowa.

Musimy wziąć sprawy w swoje ręce, bo Powiśle realnie traci na tzw. dobrej zmianie. Jeszcze do niedawna remontowano tu drogi, tworzono zbiorniki przeciwpowodziowe. Dziś inwestycje stanęły. Szansą dla regionu może być rozwój lokalnej turystyki, która pozwoli stworzyć nowe miejsca pracy.

Mamy się czym się chwalić. Wokół Szczucinki rozsiane są zabytkowe dwory, przechodzi tędy również szlak architektury drewnianej z Cudem Polski jakim jest Zalipie – bajkowe, malowane w kwiaty chaty, które nawet zimą przyciągają turystów.

Niebawem zostanie otwarta ścieżka rowerowa, dzięki której można będzie zrobić sobie wycieczkę od ujścia Dunajca do Wisły, przez Kościół w Otfinowie, po stadion drużyny z ekstraklasy Termalica Bruk Bet Nieciecza.

O tym, jak dalej rozwijać Powiślę chcemy rozmawiać z mieszkańcami. Już wkrótce rozpoczniemy konsultacje społeczne, w czasie których wypracujemy propozycje dla naszych samorządowców. Uważam, że tylko wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do życia na Powiślu Dąbrowskim. Żadna władza centralna tego za nas nie zrobi.

Pomnik Witosa

Uczcijmy pamięć Witosa

Autor: | Historia | Brak komentarzy

Początek listopada to w naszej kulturze zawsze czas głębokiej zadumy i wspomnień o tych, którzy odeszli. Piękną tradycją ruchu ludowego jest oddanie w tym okresie hołdu Wincentemu Witosowi. 6 listopada w Wierzchosławicach odbędą się coroczne obchody Zaduszek Witosowych, na które serdecznie zapraszam.

Jak co roku, w pierwszą niedzielę po Wszystkich Świętych, 6 listopada, zgromadzimy się przy grobie Wincentego Witosa w jego Wierzchosławicach. Nasze spotkanie będzie wyrazem podziwu i szacunku wobec jednego z najwybitniejszych polityków, chłopskiego przywódcy i trzykrotnego premiera Polski. Wcześniej, tego samego dnia o godz. 9:30 odbędzie się msza święta w intencji jego i wszystkich zmarłych ludowców.

Zaduszki Witosowe to wspaniała okazja do głębszego pochylenia się nad naszą tradycją i korzeniami. To czas zadumy nad przeszłością, ale i planów na przyszłość. To także piękna tradycja wpisana w tarnowską ziemię. Matecznik Witosa podczas Zaduszek przez dziesięciolecia gościł najznamienitsze postacie ruchu ludowego.

Chcemy w ten szczególny dzień wspomnieć pamięć wspaniałego człowieka. To tutaj, w Wierzchosławicach rozpoczął swoją polityczną drogę. Od 1895 r. związany z rodzącym się Stronnictwem Ludowym. Trzykrotnie obejmował tekę premiera. Brał na siebie losy kraju w najtrudniejszych momentach historii. Nie bał się odpowiedzialności. Był niezłomny.

W podejmowanych decyzjach kierował się zawsze trzema zasadami. Na pierwszym miejscu stawiał dobro kraju. Jego niepodległość. Po drugie, demokratyczne rządy. Ponad wszystko dbał o pielęgnowanie demokratycznych cnót państwa prawa. I wreszcie jego przywiązanie do korzeni, interes chłopów i mieszkańców wsi. Tę miłość wyniósł ze swojej małej ojczyzny. Jakże aktualne są dzisiaj te wartości. Nie sposób nie odnieść ich do naszej dzisiejszej rzeczywistości.

Pamięć o wspaniałym przywódcy wciąż jest żywa. To dzięki wysiłkowi działaczy ludowych. Najbardziej zasłużonym w kultywowaniu pamięci Witosa jest Stanisław Mierzwa. Dzień Zaduszek Witosowych to także jego wspomnienie, osoby sukcesora schedy chłopskiego przywódcy. To z jego inspiracji rozpoczęły się spotkania będące kontynuacją idei ruchu. Przez lata łączyły one pokolenia ludowców. Tak jest i dzisiaj.

Spotkajmy się także i w tym roku. Pielęgnowanie pamięci i urzeczywistniania wizji Wincentego Witosa to nasz wspólny obowiązek. Niezłomność w działaniu, pamięć o korzeniach, tradycja i odwaga – tym powinniśmy się kierować w naszym działaniu. Spoiwem ruchu ludowego jest jego tożsamość i wspólne wartości.

Do zobaczenia 6 listopada w Wierzchosławicach.

Strażact

Wyższe emerytury dla strażaków

Autor: | Emerytura | 1 komentarz

Strażacy ochotnicy powinni dostawać specjalny dodatek do emerytury. Projekt ustawy w tej sprawie złożyliśmy już w Sejmie. Wierzę, że połączy on różne środowiska, bez względu na barwy polityczne.

Każdego dnia pod sztandarem Świętego Floriana, strażacy ochotnicy z godnością i honorem niosą pomoc potrzebującym. Często z narażeniem własnego życia budują bezpieczeństwo przeciwpożarowe Naszej Ojczyzny. Za Ich służbę i poświęcenie należy się Im najwyższy szacunek i wdzięczność.

Za wieloletnią służbę, trud i ofiarność strażacy ochotnicy – w przeciwieństwie do służb mundurowych – nie mogą liczyć na dodatkowe wsparcie po zakończeniu swojej misji. Dlatego ludowcy złożyli w Sejmie projekt ustawy wprowadzającej specjalne dodatki emerytalne dla strażaków ochotników.

Szczegóły? Dodatek do emerytury wyniesie 20 zł za każdy rok czynnej służby. Czyli za okres, w którym strażak był ubezpieczony, brał bezpośredni udział w działaniach ratowniczych, posiadał aktualne badania lekarskie dopuszczające do udziału w działaniach ratowniczych oraz posiadał szkolenie pożarnicze uprawniające do udziału w działaniach ratowniczych.

Chce wyraźnie zaznaczyć, że nie będzie to wielki koszt dla budżetu. Z naszych szacunków wynika, że wyniesie nie więcej niż 150 mln zł. Szczególnie, że w Ochotniczych Strażach Pożarnych w całej Polsce służy ponad 690 tys. osób. Codziennie z narażeniem własnego życia, ratują życie innych. Docenienie Ich ogromnej roli winno być czymś naturalnym dla każdego, bez względu na barwy polityczne.

Przecież OSP są nie tylko ważnym ogniwem w systemie ochrony przeciwpożarowej w Polsce. Spełniają także niezmiernie istotną rolę w rozwoju kultury na terenach wiejskich. Strażacy ochotnicy upowszechniają sport wśród młodych, prowadzą także działalność społeczną i edukacyjną.

Wierzę, że inicjatywa ludowców połączy różne środowiska polityczne i wspólnie będziemy mogli odwdzięczyć się, choć w ten sposób, strażakom ochotnikom za Ich służbę dla Polski i Polaków.

umowy czasowe

NIE dla podwyżki podatków

Autor: | Przedsiębiorcy | Brak komentarzy

Pod pretekstem zmiany systemu podatkowego, rząd PiS próbuje przerzucić na Polaków koszty swoich nierealnych obietnic wyborczych. Na ukryty wzrost obciążeń dla polskich rodzin, przedsiębiorców i rolników PSL nigdy się nie zgodzi.

System podatkowy wymaga zmian. Pytanie brzmi nie „czy”, ale „jak” go reformować? Ludowcom bliska jest idea podatku jednolitego. Pracowaliśmy nad nią z ministrem Szczurkiem już w poprzedniej kadencji Sejmu. Głównym celem tej zmiany, oprócz uproszczenia systemu podatkowego i obniżenie kosztów jego funkcjonowania, było obniżenie podatków dla najmniej zarabiających Polaków i dla rodzin z dziećmi.

Cieszę się, że nasi następcy nie zarzucili pomysłu podatku jednolitego i chcą go wprowadzić w życie. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Sygnały napływające od ministrów rządu PiS, zajmujących się tym projektem, są niepokojące. W naszej propozycji zakładaliśmy, że obciążenia podatkowe dla Polaków nie wzrosną, a wręcz spadną dla najmniej zarabiających i dla rodzin z dziećmi.

Dziś słyszymy, że w rządowej propozycji część podatników zapłaci wyższe podatki. Najwięcej na zmianie mieliby stracić przedsiębiorcy. Jak wyliczyli eksperci, do budżetu oddadzą dodatkowo astronomiczną sumę 16 mld zł. Nie wiem w czyjej głowie zrodził się ten pomysł, ale jest on nie do zaakceptowania.

Wygląda na to, że PiS, pod pretekstem zmiany systemu podatkowego, chce przerzucić na przedsiębiorców koszty swoich nierealnych obietnic wyborczych. Dla wielu z nich będzie to kropla, która przeleje czarę goryczy. Dopiero co otrząsnęli się po kryzysie gospodarczym – który nasza gospodarka pokonała tak imponująco właśnie dzięki gigantycznemu wysiłkowi przedsiębiorców – a już rząd PiS chce nałożyć na nich nowe obciążenia. Albo zmusi ich to do zamknięcia działalności albo będą szukali korzystniejszych rozwiązań podatkowych u naszych sąsiadów. W obu przypadkach budżet może tylko stracić. Na zmiany podatkowe uderzające w przedsiębiorców PSL nigdy się nie zgodzi.

Mój niepokój wzbudzają zapowiedzi objęcia jednolitym podatkiem także rolników, którzy opłacają już przecież niemały podatek rolny. Niebezpiecznie brzmią także propozycje odejścia przez rząd PiS od przyjętego w Europie – za wzór niech służy nam Francja i Niemcy – systemu zabezpieczenia ubezpieczeniowego rolników.

Nie do zaakceptowania jest likwidacja wspólnego rozliczania się małżonków. Taką deklarację złożył jeden ze współautorów propozycji PiS. Nie wiem, jak partia rządząca mówiąca tyle o rozwoju polityki rodzinnej może decydować się na krok najmocniej uderzający właśnie w polskie rodziny.

W przygotowanej przez nas koncepcji podatku jednolitego to rozwiązanie miało być utrzymane, a wręcz wzmocnione. Podatek miał być obliczany od dochodu na głowę w rodzinie. Dzięki temu uwzględniałby również liczbę dzieci w gospodarstwie domowym. Pozwoliłoby to obniżyć obciążenia podatkowe nie tylko dla najuboższych ale również dla rodzin wielodzietnych.

Uważamy, że zmiany w systemie podatkowym powinny iść właśnie w tym kierunku. Z jednej strony wsparcia rodzin z dziećmi, z drugiej najmniej zarabiających Polaków. Na ukryty wzrost podatków pod pretekstem uproszczenia systemu zgody ludowców nie będzie.

Ziemia dla młodych

Autor: | Rodzina | Brak komentarzy

Wiem jak ważne dla młodych małżeństw jest posiadanie własnego miejsca na ziemi. Własnego, nie wynajmowanego. PSL chce pomóc im w realizacji tego marzenia. Dla wszystkich rodzin, które chcą osiedlić się poza miastem przygotowaliśmy program „Ziemia dla młodych”. Pozwoli on przekazać im działki pod budowę domu za symboliczną złotówkę.

Kiedy rozmawiam z młodymi rodzinami, najczęstszym problemem na jaki wskazują jest brak mieszkań. Nasz program „Ziemia dla młodych” wychodzi im naprzeciw. Ma im ułatwić rozpoczęcie wspólnej życiowej drogę. Chętni otrzymają za symboliczną złotówkę działki pod budowę domu na terenach gmin wiejskich. Taki projekt ustawy złożymy w Sejmie.

Działki budowlane już są. W swoich zasobach ma je Agencja Nieruchomości Rolnych. W sumie dysponuje ona 1,9 mln ha ziemi. W tym jest ok. 400 tys. ha tzw. gruntów różnych, które chce przekształcić w działki budowlane. Pozwoli to na przekazanie rodzinom nawet 4 mln gruntów pod budowę domu.

Niemożliwe? To już się dzieje. Samorządowcy z PSL testują program pilotażowo w swoich gminach. Na przykład w gminie Kurzętniki robi tak wójt Wojciech Dereszewski. Pierwszych 20 rodzin już wyraziło chęć budowy domu na samorządowych gruntach, ale zainteresowanie jest znacznie większe. Dajmy taką szansę wszystkim, którzy marzą o swoim domu.

Pomnik Batalionów Chłopskich

Autor: | Historia | Brak komentarzy

Nadszedł czas, aby chlubna historia Batalionów Chłopskich została należycie upamiętniona. Czas, aby w Warszawie powstał pomnik ich pamięci. Ocalmy Ich od zapomnienia.

Ludowcy, jak co roku, oddali hołd bohaterom Ruchu Ludowego – żołnierzom Batalionów Chłopskich. W 76. rocznicę powołania chłopskiej formacji wojskowej zorganizowaliśmy konferencję naukową na ten temat. Sejmowa Sala Kolumnowa gościła tego dnia najznamienitszych gości: kombatantów i osoby związane z historią działalności tego zbrojnego ruchu. Liczną publiczność stanowiła młodzież szkół, które noszą imię Batalionów Chłopskich i gen. Franciszka Kamińskiego.

Świadectwem wyjątkowego charakteru Batalionów Chłopskich jest ich historia. Ruch Ludowy zdecydował o powołaniu swojej formacji wojskowej w 1940 r. Była to odpowiedź na potrzebę obrony ziemi chłopskiej przed okupantem. Skupili się pod sztandarem „Żywią i bronią” – dewizą będącą istotą Ruchu Ludowego.

W krótkim czasie Bataliony stały się drugą, co do wielkości, armią zbrojną w podziemnej Polsce. Ich liczebność w szczytowym okresie wynosiła 170 tysięcy żołnierzy i obejmowała tereny 10 województw.

Bataliony Chłopskie są ważną częścią wspólnoty narodowej Polaków. Wspólnie musimy ocalić ich od zapomnienia. Wskrześmy pamięć o bohaterskich czynach niezłomnych synów i córek chłopskich. PSL będzie dążył do powstania pomnika pamięci Bohaterów Ruchu Ludowego.