Miesięczne archiwum: f2015Fri, 23 Oct 2015 16:30:05 +000010pm31 23pm3115 1030Europe/Warsaw0530ę2015-10-23T16:30:05+00:0029510Europe/Warsaw42015 pmFri, 23 Oct 2015 16:30:05 +00002015-10-23T16:30:05+00:000430500000010

kampania-web-image

Łączy nas miłość do Małopolski

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, PSL | Brak komentarzy

Szanowni Wyborcy, drodzy Przyjaciele,

w niedzielę zdecydujemy o Polsce nie tylko na najbliższe cztery lata. To decyzja, której konsekwencje odczujemy przez następne dekady. Niezależnie od tego, kto zasiądzie w parlamentarnych ławach, będzie to czas trudnych i niezwykle odpowiedzialnych decyzji. Nie dopuśćmy, by zdominowała je polityka konfliktu i monologu. Fundamentem sprawnego rządzenia jest dialog. Tak rozumiem politykę.

Obejmując urząd ministra pracy miałem jasną wizję pracy dla Polski i dla dobra nas wszystkich. Za najważniejsze zadanie w tej kadencji uznałem – obok walki z bezrobociem – politykę rodzinną i senioralną. Chciałem udowodnić, że zmiany wcale nie muszą odbywać się kosztem Polaków. Wręcz przeciwnie – mogą odpowiadać na nasze oczekiwania.

Te małe kroki, które stawialiśmy, składają się na wielką zmianę. Uważam, że państwo musi dawać nam poczucie stabilizacji, pomagać w trudnych momentach, wspierać naszą aktywność. Rozwiązywać realne problemy. Tylko wtedy będziemy wiązać swoją przyszłość z Polską, a nie szukać szczęścia na emigracji. Moje propozycje na następną kadencję to kontynuacja dobrych zmian. To dowód na to, że będziemy działać skutecznie i konsekwentnie. Nie obiecujemy niemożliwego. Za naszym programem stoją fakty.

Łączy nas miłość do Polski i do Małopolski. To tutaj moi Dziadkowie prowadzili gospodarstwo w Bieniaszowicach, w gminie Gręboszów. Tutaj urodził się i wychował mój Ojciec. Na Powiślu Dąbrowskim dorastałem, nasza tradycja mnie ukształtowała. To nasze wspólne dziedzictwo.

Uważam, że tylko wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do życia w Polsce – dla polskich rodzin, dla młodych i seniorów, dla rolników i przedsiębiorców. Dla wszystkich, nie dla wybranych.

Jeżeli podzielacie moją wizję Polski, pozwólcie mi reprezentować nas w Sejmie. W niedzielę proszę o Wasz głos.

Władysław Kosiniak-Kamysz

emerytura po 40 latach pracy

Emerytura po 40 latach pracy

Autor: | Kampania wyborcza, Praca, PSL, Seniorzy | Brak komentarzy

PSL proponuje: emerytura po 40 latach pracy. Ustawa jest gotowa. Żałuję, że w Sejmie nie poparły jej inne partie. Wrócimy do niej w nowej kadencji. Macie to od nas na piśmie.

Ludowcy zawsze podkreślali: musimy mieć wybór, jak długo chcemy pracować. Nie każdy – zwłaszcza osoby ciężko pracujące fizycznie – wytrzyma ten trud. Dlatego tak bardzo upieraliśmy się przy wpisaniu do ustawy częściowych emerytur. Udało się, przekonaliśmy do niego parlament i zagwarantowaliśmy Polakom wybór.

Czas na kolejny krok, bo musimy odbudować zaufanie do systemu emerytalnego. Dlatego PSL proponuje, by na emeryturę można było przejść po 40 latach pracy. To propozycja szczególnie dla osób, które w młodym wieku rozpoczynają pracę. Ale nie tylko. Zyskają na niej również rodzice opiekujący się dziećmi – urlop macierzyński i wychowawczy będą traktowane jak praca zawodowa. Takie rozwiązanie postulowali już wcześniej m.in. związkowcy z Solidarności i OPZZ. Wychodzimy naprzeciw ich postulatom.

Ta zmiana nie wywraca reformy emerytalnej, ale nadaje jej bardziej ludzki wymiar. Takie rozwiązanie istnieje zresztą w większości państw Unii Europejskiej. W ubiegłym roku na jego wprowadzenie zdecydowali się Niemcy. Choć wiek emerytalny wynosi tam 67 lat, to na emeryturę można przejść również po 45 latach pracy. Każdy pracujący może sam zdecydować, jaki wariant wybierze.

Uważam, że taki wybór powinni mieć też Polacy. W Sejmie złożyliśmy gotowy projekt ustawy. Szkoda, że nie poparły go inne partie. PSL wróci do niego w nowej kadencji parlamentu. To jeden z kluczowych punktów naszego programu. Zrobimy wszystko, aby przyjąć tę dobrą dla nas wszystkich zmianę.

Macie to od nas na piśmie. Wielokrotnie udowodniliśmy, że zawsze dotrzymujemy słowa.

 


 

Chcesz wiedzieć pierwszy? Dołącz do nas


 

koniczynka

Koniczynka: Zielona Strona Mocy

Autor: | Kampania wyborcza, PSL | Brak komentarzy

Wyborczą gazetą, którą kandydaci zostawiają w skrzynkach i wręczają swoim wyborcom, można mydlić oczy i tworzyć sensacje. W gazecie, którą wydaliśmy w okręgu tarnowskim, postanowiliśmy tego nie robić. Postawiliśmy na fakty i historie bliskie tobie.

W „Koniczynce” przeczytasz między innymi:

  • o nowym żłobku w Radgoszczy
  • domu seniora w Proszowicach
  • nowych świadczeniach dla rodziców
  • zmianach w macierzyńskim dla rolników
  • zmianach w emeryturach
  • ochronie polskiej ziemi przed zagranicznym wykupem
  • sprzedaży bezpośredniej przetworów

Przedstawiamy też pomysły Polskiego Stronnictwa Ludowego na kontynuację dobrych zmian w następnej kadencji. Jest również kilka słów ode mnie – o tym, dlaczego kandyduję, co dla mnie znaczy nasza Małopolska, a także jak dorastałem na Powiślu Dąbrowskim.

Gazetę możesz pobrać klikając tutaj (PDF). Zapraszam do lektury.

 

 


Co dalej? Poznaj mój plan na kolejne 4 lata

 Program wyborczy

żłobki za złotówkę

Żłobki za złotówkę

Autor: | Kampania wyborcza, PSL, Rodzina | Brak komentarzy

Zagwarantujemy 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej już od września 2016 roku. Podwoimy też liczbę żłobków i klubów dziecięcych w 4 lata. Macie to od PSL na piśmie.

W piątek otworzyliśmy pierwszy żłobek na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Żaczusiu” opiekę znajdzie nawet 55 najmłodszych dzieci. Ich rodzice będą mogli spokojnie dalej się uczyć. Tylko w tym roku, dzięki naszemu programowi „Maluch na uczelni”, w całej Polsce powstanie 43 takich placówek przy uczelniach wyższych. – Super, nie? – usłyszałem od studentów z NZS, wspólnie z którymi przygotowaliśmy program. Po to jest się ministrem, żeby właśnie takie idee realizować.

Żłobek "Żaczuś" na Uniwersytecie Jagiellońskim

Żłobek „Żaczuś” na Uniwersytecie Jagiellońskim

 

Uważam, że wszyscy rodzice powinni mieć wybór. To od ich decyzji ma zależeć, czy po urodzeniu dziecka chcą wrócić do pracy, czy zostać z nim w domu. W pierwszym roku życia dziecka to proste, bo wprowadziliśmy roczne urlopy rodzicielskie. A co później? Są urlopy wychowawcze, są dziadkowie, w grę wchodzi też niania, opiekunka. No i żłobki, kluby dziecięce, dzienni opiekunowie.

Po to powstał nasz program „Maluch”. Chcieliśmy, aby rodzice nie musieli się dłużej martwić, czy znajdą fachową opiekę dla swoich skarbów. Mało kto o tym wie, że pieniądze na pierwszą edycję Malucha w 2011 roku udało nam się zdobyć dzięki ograniczeniu dotacji dla partii politycznych. Od tamtego czasu liczba miejsc w żłobkach i klubach dziecięcych wzrosła z 32 tys. do ponad 77 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

 

To nie są suche liczby, to tysiące nowych miejsc opieki dla najmłodszych dzieci. Ich rodzice po zakończeniu rocznego urlopu rodzicielskiego mogą wrócić do pracy wiedząc, że maluch zostaje pod dobrą opieką.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że to wciąż kropla w morzu potrzeb. Dlatego idźmy za ciosem – przekażmy więcej środków na program, który zdał egzamin. Przecież przez lata liczba placówek dla najmłodszych dzieci ledwie przekraczała 300, a dziś jest ich blisko 3000. Tę liczbę w kolejnej kadencji możemy przynajmniej podwoić. To nasz plan minimum.

Na tym nie koniec. Nie wystarczy tylko dalej zwiększać liczbę żłobków. Musimy sprawić, żeby były dostępne dla wszystkich rodziców. Dlatego proponuję 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej. To możliwe już od września 2016 roku. Każda następna godzina nie powinna kosztować rodziców więcej niż 1 zł. To rozwiązanie sprawdziło się już przy przedszkolach. Teraz obejmijmy nim także rodziców najmłodszych dzieci.

To oczywiście nie jest tanie rozwiązanie. Szacujemy, że potrzebujemy na ten cel ok. 2,5 mld zł rocznie. Nie możemy jednak traktować tych wydatków jedynie jako kosztów. To inwestycja. Przecież dzięki temu rodzice będą mogli wrócić do pracy. Rodzina zarabiająca więcej, więcej również wyda. To nie tylko napędzi rozwój gospodarczy, ale zwiększy też wpływy do budżetu. Ostateczne wydatki budżetowe na żłobki mogą być więc znacznie niższe.

Jeśli nie stać nas na wsparcie polskich rodzin, to na co nas stać? 

Niepełnosprawni – głosowanie

Pełnosprawni w wyborach

Autor: | Kampania wyborcza | Brak komentarzy

Jak głosować, jeśli jesteś osobą niepełnosprawną? Masz takie same prawa, jak wszyscy wyborcy, a także kilka przepisów, które ułatwią oddanie głosu.

Informacja, w której komisji wyborczej głosować, oraz inne związane z wyborami, są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej oraz rozpowszechniane przez gminę, w której mieszkasz. Dodatkowo, na twój wniosek gmina ma obowiązek udzielenia ci informacji telefonicznie, listownie lub drogą elektroniczną. Musisz jedynie podać swoje imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania.

W zależności od rodzaju i stopnia niepełnosprawności, możesz skorzystać z poniższych rozwiązań:

1. Głosowanie przez pełnomocnika

Możesz upoważnić kogoś do oddania za ciebie głosu, jeśli masz powyżej 75 lat, orzeczenie o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności, orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy lub samodzielnej egzystencji, I lub II grupę inwalidzką, lub jeśli nie jesteś zdolny do pracy w gospodarstwie rolnym i przysługuje ci świadczenie pielęgnacyjne. Wystarczy jeden z wymienionych warunków.

Wniosek o wydanie aktu pełnomocnictwa należy złożyć w urzędzie gminy do 16 października 2015 roku. Wzór wniosku oraz więcej informacji o pełnomocnictwie znajdziesz na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.

2. Karta do głosowania w alfabecie Braille’a

Na twoją prośbę w dniu głosowania komisja wyborcza ma obowiązek wydania karty do głosowania z nakładką w alfabecie Braille’a. Jeżeli nie możesz przeczytać informacji na tablicy ogłoszeniowej lub karcie do głosowania, komisja wyborcza ma obowiązek na twoje życzenie przeczytać te informacje na głos.

3. Pomoc w lokalu wyborczym

Oddając głos możesz skorzystać z pomocy drugiej osoby. Ważne, aby była to pomoc techniczna i abu nie wpływała na twoją decyzję wyborczą. Pomocy w głosowaniu nie mogą udzielać pracownicy komisji wyborczej oraz mężowie zaufania.

Więcej informacji o uprawnieniach dla osób niepełnosprawnych znajdziesz tutaj.

Możesz także skorzystać z innych sposobów głosowania, które przysługują wszystkim wyborcom, takich jak głosowanie korespondencyjne lub poza miejscem zamieszkania. Pamiętaj jednak, że wyznaczenie pełnomocnika uniemożliwia oddanie głosu na odległość.

Wybory: jak głosować poza domem

Jak głosować poza domem?

Autor: | Kampania wyborcza | Brak komentarzy

Wyjeżdżasz 25 października? Może mieszkasz tam, gdzie nie jesteś zameldowany? Możesz głosować w wyborach parlamentarnych tam, gdzie chcesz. Jak to zrobić?

1. Dopisz się do spisu wyborców

Wystarczy złożyć wniosek w urzędzie gminy, w której chcesz głosować. Możesz to zrobić osobiście, ale również lub mailowo. Jest jeden warunek: musisz mieć podpis elektroniczny lub profil zaufany e-puap. Zwykły mail nie wystarczy. Wniosek musi zawierać imię lub imiona, nazwisko, imię ojca, date urodzenia, numer PESEL oraz adres zamieszkania.
Uwaga! Czas na złożenie wniosku o dopisanie do spisu wyborców masz do 20 października.

2. Wystąp o zaświadczenie o prawie do głosowania

Wniosek złóż w urzędzie gminy, w której jesteś wpisany na listę wyborców. Możesz to zrobić osobiście, ale również faksem lub mailowo (o ile masz podpis elektroniczny lub profil zaufany e-puap). Uwaga! Wniosek musisz złożyć najpóźniej do 23 października.
Nie zapomnij o odebraniu zaświadczenia. Wcale nie musisz tego robić osobiście. W Twoim imieniu może to zrobić pełnomocnik. Wystarczy wypisać wniosek o wydanie zaświadczenia i upoważnienia. Możesz to zrobić w jednym dokumencie. Podaj w nim swoje imię lub imiona, nazwisko, numer PESEL oraz dane osoby upoważnionej do odebrania zaświadczenia. Zaświadczenie pozwala oddać głos w dowolnym miejscu w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.
Uwaga! Po otrzymaniu zaświadczenia od razu zostaniesz skreślony ze spisu wyborców. Jeśli zgubisz dokument, nie będziesz mógł głosować w tych wyborach.

Szczegółowe informacje znajdziesz na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.

Zagłosuj w wyborach 25 października. Jeśli tego nie zrobisz, inni zdecydują za Ciebie.

Wiktoria Woda – ŚP. poseł na Sejm Wiesław Woda

Wiktoria Woda: popieram Kosiniaka-Kamysza

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, PSL | Brak komentarzy


„Wyrażam poparcie dla ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza jako kandydata na posła ziemi tarnowskiej. Jako młody, energiczny i skuteczny minister, zasługuje na pełne zaufanie. Będzie godnie kontynuował działania mojego męża dla małej ojczyzny i całego kraju”.

– Wiktoria Woda, żona zmarłego w katastrofie smoleńskiej posła Wiesława Wody

 

Wiesław Woda, fot. Sejm RPSłowa Pani Wiktorii Wody to dla mnie ogromny zaszczyt i wielkie zobowiązanie. Pan Poseł Wiesław Woda był jednym z najskromniejszych, ale też najwybitniejszych polityków jakich znałem.

Pochodził z Paleśnicy, w gminie Zakliczyn. Uczył młodzież w technikum rolniczym w Czernichowie. Zawsze świetnie przygotowany do zajęć, lubiany przez uczniów, już wtedy wyrastał ponad przeciętność.

W ruchu ludowym zaczął działać w 1969 roku. W Sejmie zasiadał nieprzerwanie od 1997 roku. Był także posłem Sejmu Kontraktowego w latach 1989-1991. Szefował małopolskim strukturom Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był prezesem Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krakowie.

Jako ostatni przed reformą wojewoda tarnowski, a wcześniej wiceprezydent Krakowa, miał olbrzymie doświadczenie w administracji. Doskonale znał się też na rolnictwie. Najważniejsze były dla niego sprawy Małopolski. Był wielkim patriotą lokalnym. Przede wszystkim czuł się reprezentantem naszego regionu, osób które go wybrały. Ziemia tarnowska nie miała lepszego ambasadora w polityce. Jeżeli do czegoś się zobowiązywał, to zawsze dotrzymywał słowa.

Jego służbę Polsce przerwała katastrofa smoleńska. Bardzo brakuje Go dziś w polskiej polityce. Chciałbym w Sejmie kontynuować jego dzieło.

 

Kardynał Stanisław Dziwisz

Powstanie dom seniora w Brzegach

Autor: | Rodzina, Seniorzy | Brak komentarzy

W Brzegach pod Wieliczką powstanie dom środowiskowego wsparcia dziennego dla osób starszych i niepełnosprawnych. Wspólnie z kardynałem Stanisławem Dziwiszem i burmistrzem Wieliczka Arturem Koziołem podpisaliśmy porozumienia zapewniające finansowanie inwestycji.

Dzięki temu budowa domu seniora na terenie Campusu Misericordiae, czyli Polach Miłosierdzia, zakończy się jeszcze przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży. To tam odbędzie się nocne czuwanie i Msza Posłania z papieżem Franciszkiem.

Dom seniora pozostanie pamiątką po uroczystościach, pomostem międzypokoleniowym, który będzie dobrze służył osobom starszych i potrzebującym.

Jacek Kuroń – pamiętajmy

Pamiętajmy o Jacku

Autor: | Polityka | Brak komentarzy

Wielki polityk i społecznik, przywódca opozycji demokratycznej w PRL, dwukrotny minister pracy i polityki socjalnej, a nade wszystko dobry człowiek – Jacek Kuroń ma od dziś salę swojego imienia w Sejmie.

Niewielu było polityków tak lubianych, jak Jacek. Zawsze zauważał każdego i każdemu potrafił powiedzieć coś, po czym człowiek czuł się wyróżniony. Był człowiekiem demokracji, demokratą z krwi i kości. Dla niego kompromis był zawsze możliwy.

Nie był fundamentalistą w żadnej sprawie. Może dlatego jako minister pracy potrafił przekonać ówczesnego ministra finansów prof. Balcerowicza do tak wysokiej waloryzacji świadczeń dla emerytów i rencistów. Nikomu później się już ta sztuka z ojcem polskiego kapitalizmu nie udała.

Jacek Kuroń na Starym Mieście

Na Starym Mieście, gdzie rozdawał zupę w ramach zbiórki na SOS, potrafił zauroczyć sobą ludzi przez tę krótką chwilę rozmowy, gdy sięgał chochlą do kotła. Nie mógł przecież zamienić z nikim więcej niż kilka zdań, ale to wystarczyło. (fot. Stiopa/CC)

Jako minister pracy Jacek uproczywie podkreślał związek pomocy państwa z własnym wysiłkiem potrzebujących. Miał nieograniczoną liczbę pomysłów na działalność społeczną, ale się przy nich nie upierał. Jeśli ktoś przedstawił inną lepszą propozycję, umiał zmienić zdanie bez wahania.

Brak Jacka Kuronia szczególnie odczuwamy dziś, gdy miejsce dialogu w polityce zajmuje monolog. Tworząc nową Radę Dialogu Społecznego w miejsce Trójstronnej Komisji chcieliśmy do tego nie dopuścić. Jacek Kuroń prawdopodobnie nie wypuściłby nas z sali aż byśmy się nie porozumieli. Ostatecznie udało się nam osiągnąć kompromis. Tak jak chciałby tego Jacek.

Nie był rewolucjonistą, był człowiekiem czynu. Nie chciał władzy dla samej władzy. Jeśli chciał wygrać wybory, to po to, aby zdobytą władzą się podzielić – z samorządami, z pracownikami, z orgniazacjami obywatelskimi. To wizja polityki, w której codziennym partnerem władzy w rządzeniu państwem są obywatele.

Na takiej Polsce zależy mi najbardziej.

Bezrobocie

5 faktów o pracy w Polsce

Autor: | Ministerstwo, Praca | Brak komentarzy

Wysokie bezrobocie? Brak ofert pracy? Zamrożona płaca minimalna? Jesteś pewien? Poznaj 5 nieoczywistych faktów o polskiej pracy.

Jednocyfrowe bezrobocie

9,9% – tyle wniosła stopa bezrobocia we wrześniu. Tak wynika z najnowszych szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Jednocyfrowego wyniku na polskim rynku pracy nie odnotowano od 7 lat. Od czasu transformacji ustrojowej stopa bezrobocia tylko 2 razy spadła do jednocyfrowego poziomu. Jeszcze 2 lata temu wynosiła aż 13%.

 Stopa bezrobocia: 9,9%
 Najniższe bezrobocie od 7 lat

Najmniej bezrobotnych od wybuchu kryzysu

W ciągu ostatnich dwóch lat liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy spadła o ponad pół miliona i jest już najniższa od 7 lat, czyli od wybuchu światowego kryzysu. We wrześniu sytuacja najbardziej poprawiła się na w województwie mazowieckim, śląskim i dolnośląskim.

 Pół miliona bezrobotnych mniej
Najlepszy wynik od 7 lat

Rekordowa liczba ofert pracy

Ponad 126 tys. ofert zatrudnienia i aktywizacji zawodowej zgłosili we wrześniu pracodawcy do urzędów pracy. To o blisko 10 tys. więcej niż przed rokiem i najwięcej od 2001 roku, czyli odkąd resort pracy prowadzi statystyki. Najwięcej pracowników szukają firmy na Mazowszu (14 tys.), Śląsku (12,8 tys.) i Dolnym Śląsku (12,7 tys.). Jednak bez poprawy jakości miejsc pracy – wyższych pensji i stabilizacji zatrudnienia – może się wkrótce okazać, że praca jest, ale nikt jej nie chce z powodu zbyt niskich stawek. Wspólną odpowiedzialnością rządu i pracodawców jest by do tego nie dopuścić.

Ponad 126 tys. nowych ofert pracy we wrześniu
 Najwięcej ofert odkąd publikowane są statystyki

Bezrobocie - cytat

Szybki wzrost płacy minimalnej

W latach 2007-2014 płaca minimalna wzrosła o 87%. Jeszcze w 2007 roku wynosiła 936 zł, w tym roku już 1750 zł. W przyszłym wzrośnie o kolejne 100 zł do 1850 zł. Z danych europejskiego urzędu statystycznego wynika, że w latach 2007 – 2014 szybszy wzrost miały tylko trzy kraje: Rumunia, Łotwa i Bułgaria. Wciąż jednak płaca minimalna jest tam na niższym poziomie niż w Polsce. Uwzględniając siłę nabywczą pieniądza Polska wyprzedza już nie tylko wszystkie kraje naszego regionu, ale także Chorwację, Portugalię i zbliża się do Grecji i Hiszpanii.
 1850 zł wyniesie płaca minimalna w 2016
 Wzrost płacy minimalnej o 87% od 2007

Polska unijnym wiceliderem

Polska jest druga, tuż za Niemcami, które mogą się szczycić największym spadkiem bezrobocia w całej UE. W latach 2007 – 2015 stopę bezrobocia udało się obniżyć jeszcze tylko czterem innym krajom: Malcie i symbolicznie Czechom, Węgrom i Słowakom. We wszystkich pozostałych krajach unijnych bezrobocie wzrosło. Najtrudniejsza sytuacja jest w Grecji i Hiszpanii, które wciąż zmagają się z konsekwencjami kryzysu gospodarczego sprzed kilku lat.

 Bezrobocie spada szybciej tylko w Niemczech
 Jedynie w 6 krajach bezrobocie spadło

Mamy rekordowo niskie bezrobocie i rekordową liczbę ofert pracy. Jednak bez poprawy ich jakości – wzrostu pensji i stabilizacji zatrudnienia – wkrótce może się okazać, że praca jest, ale nikt jej nie chce. Nie dopuśćmy do tego. Wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do pracy w Polsce. Dla wszystkich, nie dla wybranych.

 


Jak poprawić jakość polskiej pracy? Poznaj mój plan

 Program wyborczy