Wszystkie wpisy: Władysław Kosiniak-Kamysz

Strażact

Wyższe emerytury dla strażaków

Autor: | Emerytura | 1 komentarz

Strażacy ochotnicy powinni dostawać specjalny dodatek do emerytury. Projekt ustawy w tej sprawie złożyliśmy już w Sejmie. Wierzę, że połączy on różne środowiska, bez względu na barwy polityczne.

Każdego dnia pod sztandarem Świętego Floriana, strażacy ochotnicy z godnością i honorem niosą pomoc potrzebującym. Często z narażeniem własnego życia budują bezpieczeństwo przeciwpożarowe Naszej Ojczyzny. Za Ich służbę i poświęcenie należy się Im najwyższy szacunek i wdzięczność.

Za wieloletnią służbę, trud i ofiarność strażacy ochotnicy – w przeciwieństwie do służb mundurowych – nie mogą liczyć na dodatkowe wsparcie po zakończeniu swojej misji. Dlatego ludowcy złożyli w Sejmie projekt ustawy wprowadzającej specjalne dodatki emerytalne dla strażaków ochotników.

Szczegóły? Dodatek do emerytury wyniesie 20 zł za każdy rok czynnej służby. Czyli za okres, w którym strażak był ubezpieczony, brał bezpośredni udział w działaniach ratowniczych, posiadał aktualne badania lekarskie dopuszczające do udziału w działaniach ratowniczych oraz posiadał szkolenie pożarnicze uprawniające do udziału w działaniach ratowniczych.

Chce wyraźnie zaznaczyć, że nie będzie to wielki koszt dla budżetu. Z naszych szacunków wynika, że wyniesie nie więcej niż 150 mln zł. Szczególnie, że w Ochotniczych Strażach Pożarnych w całej Polsce służy ponad 690 tys. osób. Codziennie z narażeniem własnego życia, ratują życie innych. Docenienie Ich ogromnej roli winno być czymś naturalnym dla każdego, bez względu na barwy polityczne.

Przecież OSP są nie tylko ważnym ogniwem w systemie ochrony przeciwpożarowej w Polsce. Spełniają także niezmiernie istotną rolę w rozwoju kultury na terenach wiejskich. Strażacy ochotnicy upowszechniają sport wśród młodych, prowadzą także działalność społeczną i edukacyjną.

Wierzę, że inicjatywa ludowców połączy różne środowiska polityczne i wspólnie będziemy mogli odwdzięczyć się, choć w ten sposób, strażakom ochotnikom za Ich służbę dla Polski i Polaków.

umowy czasowe

NIE dla podwyżki podatków

Autor: | Przedsiębiorcy | Brak komentarzy

Pod pretekstem zmiany systemu podatkowego, rząd PiS próbuje przerzucić na Polaków koszty swoich nierealnych obietnic wyborczych. Na ukryty wzrost obciążeń dla polskich rodzin, przedsiębiorców i rolników PSL nigdy się nie zgodzi.

System podatkowy wymaga zmian. Pytanie brzmi nie „czy”, ale „jak” go reformować? Ludowcom bliska jest idea podatku jednolitego. Pracowaliśmy nad nią z ministrem Szczurkiem już w poprzedniej kadencji Sejmu. Głównym celem tej zmiany, oprócz uproszczenia systemu podatkowego i obniżenie kosztów jego funkcjonowania, było obniżenie podatków dla najmniej zarabiających Polaków i dla rodzin z dziećmi.

Cieszę się, że nasi następcy nie zarzucili pomysłu podatku jednolitego i chcą go wprowadzić w życie. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Sygnały napływające od ministrów rządu PiS, zajmujących się tym projektem, są niepokojące. W naszej propozycji zakładaliśmy, że obciążenia podatkowe dla Polaków nie wzrosną, a wręcz spadną dla najmniej zarabiających i dla rodzin z dziećmi.

Dziś słyszymy, że w rządowej propozycji część podatników zapłaci wyższe podatki. Najwięcej na zmianie mieliby stracić przedsiębiorcy. Jak wyliczyli eksperci, do budżetu oddadzą dodatkowo astronomiczną sumę 16 mld zł. Nie wiem w czyjej głowie zrodził się ten pomysł, ale jest on nie do zaakceptowania.

Wygląda na to, że PiS, pod pretekstem zmiany systemu podatkowego, chce przerzucić na przedsiębiorców koszty swoich nierealnych obietnic wyborczych. Dla wielu z nich będzie to kropla, która przeleje czarę goryczy. Dopiero co otrząsnęli się po kryzysie gospodarczym – który nasza gospodarka pokonała tak imponująco właśnie dzięki gigantycznemu wysiłkowi przedsiębiorców – a już rząd PiS chce nałożyć na nich nowe obciążenia. Albo zmusi ich to do zamknięcia działalności albo będą szukali korzystniejszych rozwiązań podatkowych u naszych sąsiadów. W obu przypadkach budżet może tylko stracić. Na zmiany podatkowe uderzające w przedsiębiorców PSL nigdy się nie zgodzi.

Mój niepokój wzbudzają zapowiedzi objęcia jednolitym podatkiem także rolników, którzy opłacają już przecież niemały podatek rolny. Niebezpiecznie brzmią także propozycje odejścia przez rząd PiS od przyjętego w Europie – za wzór niech służy nam Francja i Niemcy – systemu zabezpieczenia ubezpieczeniowego rolników.

Nie do zaakceptowania jest likwidacja wspólnego rozliczania się małżonków. Taką deklarację złożył jeden ze współautorów propozycji PiS. Nie wiem, jak partia rządząca mówiąca tyle o rozwoju polityki rodzinnej może decydować się na krok najmocniej uderzający właśnie w polskie rodziny.

W przygotowanej przez nas koncepcji podatku jednolitego to rozwiązanie miało być utrzymane, a wręcz wzmocnione. Podatek miał być obliczany od dochodu na głowę w rodzinie. Dzięki temu uwzględniałby również liczbę dzieci w gospodarstwie domowym. Pozwoliłoby to obniżyć obciążenia podatkowe nie tylko dla najuboższych ale również dla rodzin wielodzietnych.

Uważamy, że zmiany w systemie podatkowym powinny iść właśnie w tym kierunku. Z jednej strony wsparcia rodzin z dziećmi, z drugiej najmniej zarabiających Polaków. Na ukryty wzrost podatków pod pretekstem uproszczenia systemu zgody ludowców nie będzie.

Ziemia dla młodych

Autor: | Rodzina | Brak komentarzy

Wiem jak ważne dla młodych małżeństw jest posiadanie własnego miejsca na ziemi. Własnego, nie wynajmowanego. PSL chce pomóc im w realizacji tego marzenia. Dla wszystkich rodzin, które chcą osiedlić się poza miastem przygotowaliśmy program „Ziemia dla młodych”. Pozwoli on przekazać im działki pod budowę domu za symboliczną złotówkę.

Kiedy rozmawiam z młodymi rodzinami, najczęstszym problemem na jaki wskazują jest brak mieszkań. Nasz program „Ziemia dla młodych” wychodzi im naprzeciw. Ma im ułatwić rozpoczęcie wspólnej życiowej drogę. Chętni otrzymają za symboliczną złotówkę działki pod budowę domu na terenach gmin wiejskich. Taki projekt ustawy złożymy w Sejmie.

Działki budowlane już są. W swoich zasobach ma je Agencja Nieruchomości Rolnych. W sumie dysponuje ona 1,9 mln ha ziemi. W tym jest ok. 400 tys. ha tzw. gruntów różnych, które chce przekształcić w działki budowlane. Pozwoli to na przekazanie rodzinom nawet 4 mln gruntów pod budowę domu.

Niemożliwe? To już się dzieje. Samorządowcy z PSL testują program pilotażowo w swoich gminach. Na przykład w gminie Kurzętniki robi tak wójt Wojciech Dereszewski. Pierwszych 20 rodzin już wyraziło chęć budowy domu na samorządowych gruntach, ale zainteresowanie jest znacznie większe. Dajmy taką szansę wszystkim, którzy marzą o swoim domu.

Pomnik Batalionów Chłopskich

Autor: | Historia | Brak komentarzy

Nadszedł czas, aby chlubna historia Batalionów Chłopskich została należycie upamiętniona. Czas, aby w Warszawie powstał pomnik ich pamięci. Ocalmy Ich od zapomnienia.

Ludowcy, jak co roku, oddali hołd bohaterom Ruchu Ludowego – żołnierzom Batalionów Chłopskich. W 76. rocznicę powołania chłopskiej formacji wojskowej zorganizowaliśmy konferencję naukową na ten temat. Sejmowa Sala Kolumnowa gościła tego dnia najznamienitszych gości: kombatantów i osoby związane z historią działalności tego zbrojnego ruchu. Liczną publiczność stanowiła młodzież szkół, które noszą imię Batalionów Chłopskich i gen. Franciszka Kamińskiego.

Świadectwem wyjątkowego charakteru Batalionów Chłopskich jest ich historia. Ruch Ludowy zdecydował o powołaniu swojej formacji wojskowej w 1940 r. Była to odpowiedź na potrzebę obrony ziemi chłopskiej przed okupantem. Skupili się pod sztandarem „Żywią i bronią” – dewizą będącą istotą Ruchu Ludowego.

W krótkim czasie Bataliony stały się drugą, co do wielkości, armią zbrojną w podziemnej Polsce. Ich liczebność w szczytowym okresie wynosiła 170 tysięcy żołnierzy i obejmowała tereny 10 województw.

Bataliony Chłopskie są ważną częścią wspólnoty narodowej Polaków. Wspólnie musimy ocalić ich od zapomnienia. Wskrześmy pamięć o bohaterskich czynach niezłomnych synów i córek chłopskich. PSL będzie dążył do powstania pomnika pamięci Bohaterów Ruchu Ludowego.

Parlament seniorów

Tarnowscy seniorzy biorą sprawy w swoje ręce

Autor: | Seniorzy | Brak komentarzy

5. edycja Budżetu Obywatelskiego za nami. Tarnowianie tym razem wybrali projekt Międzyosiedlowych Centrów Aktywności Senioralnej 2017. To wielki sukces tarnowskich seniorów.

Ponad 6 tysięcy osób wzięło udział w tegorocznym plebiscycie. Drugą największą grupą mającą wpływ na wynik były właśnie osoby powyżej 60. roku życia. Zwycięski projekt: Międzyosiedlowe Centra Aktywności Senioralnej 2017 to przedsięwzięcie skierowane do ludzi starszych. Kwota 400 tys. zł zostanie przekazana na cztery takie ośrodki promujące aktywizację tarnowskich seniorów.

PSL wspiera politykę senioralną w Polsce. W resorciem pracy i polityki społecznej wprowadziliśmy programy wsparcia dla seniorów – Aktywność Społeczna Osób Starszych oraz Senior-Wigor. Domy seniora i Uniwersytety Trzeciego Wieku uzyskały dzięki temu dodatkowe setki milionów złotych.

Dzisiaj trudno mówić o polityce senioralnej obecnego rządu. PiS woli nie zauważać problemów osób starszych. To niedobrze. Przecież tyle możemy zyskać korzystając z mądrości i doświadczenia życiowego seniorów.

Z wielkim rozżaleniem obserwowałem poczynania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w sprawie Parlamentu Seniorów. 1 października, w Międzynarodowym Dniu Osób Starszych, polityk PIS zdecydował nie wpuścić osób starszych do Sejmu. Zakazał im obradowania w głównej sali polskiego parlamentu.

To draństwo wobec seniorów w dniu ich święta. Nie sądziłem, że obecna władza może posunąć się tak daleko w swojej niechęci do osób starszych. Tylko dzięki determinacji seniorów udało się zorganizować spotkanie w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Chciałbym wyraźnie podkreślić: osoby starsze, które zakończyły lub niebawem zakończą aktywność zawodową, są wciąż pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Nie tylko mają prawo zabierać głos, ale przede wszystkim ten głos musi być przez rządzących wysłuchany. Jestem jednak głęboko przekonany, że Parlament Seniorów jeszcze wróci do Sejmu.

Seniorzy nie dali się PiS

Autor: | Seniorzy | Brak komentarzy

Po raz kolejny udało się zorganizować obrady Parlamentu Seniorów. Udało się pomimo wyrzucenia go z Sejmu przez marszałka PiS Marka Kuchcińskiego. Brawa dla seniorów, którzy nie ulegli naciskom rządzących.

W ramach Międzynarodowego Dnia Osób Starszych, 1 października, zaplanowane były obrady Parlamentu Seniorów. Niestety, obchody postanowił popsuć marszałek Kuchciński, który zamknął przed zgromadzeniem główną salę polskiego parlamentu. Na usta same cisną się zdecydowane słowa potępienia takiego działania. Nigdy nie podejrzewałem, że obecna władza tak daleko posunie się w niechęci do osób starszych.

Łatwo zdiagnozować przyczynę takiego działania przedstawicieli PiS. Rządzący chcieli mieć decydujący wpływ na wybór delegatów Parlamentu Seniorów. Celem marszałka Kuchcińskiego było wyeliminowanie możliwości wygłoszenia krytycznych słów pod adresem rządu.

Próby dezorganizacji inicjatywy nie odstraszyły uczestników Parlamentu Seniorów od realizacji spotkania. Odbyło się ono w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Oburzenie wobec działań marszałka PiS potęguje fakt, że nie jest to inicjatywa polityczna. Jej celem jest pokazanie osób starszych jako aktywnych i pełnoprawnych członków społeczeństwa. Ich głos musi zostać wysłuchany przez rządzących.

Aby ten głos był lepiej słyszalny musimy utworzyć Ministerstwo Seniorów. Potrzeba nowego resortu wynika z dynamiki zmian demograficznych i faktu starzenia się społeczeństwa. Problemy, z którymi spotykają się starsi ludzie powinny być rozwiązywane. Dzisiaj pozostawieni są sami sobie.

W poprzedniej kadencji Sejmu przygotowaliśmy szereg inicjatyw aktywizujących seniorów. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wcieliło w życie programy wsparcia, takie jak Aktywność Społeczna Osób Starszych czy Senior-Wigor. Wiele milionów złotych zostało przekazanych Domom Seniora i Uniwersytetom Trzeciego Wieku. 550 takich miejsc zrzesza dzisiaj nawet 150 tys. osób. Jest symbolem aktywności seniorów.

Parlament Seniorów też był takim symbolem. Daję Państwu słowo, że jeszcze wróci do Sejmu.

Pakt dla Zdrowia

Służba zdrowia według PSL

Autor: | Zdrowie | Brak komentarzy

Przedstawiam „Pakt dla zdrowia” przygotowany przez ekspertów PSL. Najważniejsze propozycje? Zwiększenie wydatków na służbę zdrowia do 9% PKB, powiązanie wynagrodzeń pielęgniarek z płacami lekarzy oraz sprzeciw wobec przerzucania kosztów leczenia na samorządy.

Propozycje przedstawiliśmy w Sejmie podczas konferencji programowej „Pakt dla Zdrowia”. Na nasze zaproszenie licznie odpowiedzieli przedstawiciele służby zdrowia: lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni i fizjoterapeuci z całej Polski.

Tak duża frekwencja na konferencji cieszy, ale świadczy także o pilnej potrzebie debaty na temat problemów służby zdrowia. Przedstawiciele świata medycyny jako pierwsi zobaczyli efekty pracy ludowców. Zaprezentowany zebranym „Pakt dla Zdrowia” zakłada:

  • Powiązanie zarobków pielęgniarek z wynagrodzeniem lekarzy. Docelowo wynagrodzenie pielęgniarki wzrosłoby do minimum 60% wynagrodzenia lekarza.
  • Zwiększenie do 2020 roku całkowitych wydatków na ochronę zdrowia z obecnych 6,5% do 9% PKB. Pieniądze powinny pochodzić z przesunięcia środków ze składki rentowej, tak aby obciążenia podatników z tytułu składka zdrowotna nie wzrosły.
  • Sprzeciw wobec przerzucania kosztów finansowania służby zdrowia na samorządy.
  • Wykorzystanie środków unijnych oraz partnerstwa publiczno-prywatnego do sfinansowania niezbędnych inwestycji w służbie zdrowia.
  • Zwiększenie przychodów dzięki wykorzystaniu potencjału polskich szpitali do leczenia obywateli z innych państw w ramach tzw. „turystyki medycznej”.
  • Wprowadzenie tzw. opieki farmaceutycznej umożliwiającej farmaceutom prowadzenie poradnictwa dla pacjentów w aptekach oraz udział w optymalizacji zasad gospodarki lekiem w placówkach szpitalnych.
  • Zwiększenie, we współpracy z lekarzami rodzinnymi, samorządami, organizacjami pozarządowymi oraz rodzicami, wysiłków na rzecz popularyzacji aktywności fizycznej i prowadzenie edukacji zdrowotnej wśród dzieci i młodzieży w celu redukcji problemu nadwagi, cukrzycy, skrzywień kręgosłupa oraz próchnicy. Powrót gabinetów lekarskich do szkół.
  • Zwiększenie liczby lekarzy geriatrów w systemie opieki zdrowotnej m.in. dzięki stworzeniu „krótkiej ścieżki specjalizacyjnej” dla lekarzy internistów oraz lekarzy medycyny rodzinnej.
  • Ustawowe uporządkowanie roli ratowników medycznych w systemie ochrony zdrowia oraz systemie bezpieczeństwa publicznego (OSP, Straży Pożarnej, Siłach Zbrojnych, Służbie Więziennej, Policji) zgodnie z projektem ustawy o zawodzie ratownika medycznego i samorządzie zawodowym ratowników medycznych złożonego w Sejmie RP przez posłów PSL w sierpniu 2013 roku.
  • Zwiększenie roli samorządów lokalnych w kształtowaniu i koordynacji regionalnej polityki zdrowotnej w celu poprawienia rzeczywistej analizy potrzeb zdrowotnych.

Propozycje znalazły wielu zwolenników w środowisku medycznym. Wiele trafnych punktów zostało także zaprezentowanych podczas wystąpień szanownych prelegentów. Całkowicie zgadzam się ze słowami prof. Jerzego Friedigera ze szpitala Bonifratów w Krakowie, którego słowa pozwolę sobie tutaj przytoczyć: „każdy rząd, każdy minister chce mieć własną reformę, podczas gdy nam potrzeba ewolucji systemu, nie rewolucji”. Takie podejście przyświecało ludowcom podczas tworzenia prezentowanego „Paktu dla Zdrowia”.

Propozycje PSL były tworzone mając także na uwadze punkt widzenia pacjentów. Zauważalny jest wzrost liczby skarg do Rzecznika Praw Pacjenta. Będziemy dążyć do odbudowania zaufania w relacji pacjenta z lekarzem. Wskazywał na to wicedyrektor Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie, Dr Marcin Mikos.

Bardzo ważnym ogniwem w łańcuchu funkcjonowania służby zdrowia są samorządy. Celnie wskazywał na to Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich. Dodatkowe środki pozwolą im łatwiej koordynować pracę między placówkami.

24 września odbędzie się manifestacja całego środowiska medycznego zjednoczonego w Związku Zawodów Medycznych. Dzisiaj w oczekiwaniu na ten protest stajemy przed potrzebą dialogu ponad podziałami. Ludowcy zaproponują debatę przy Okrągłym Stole Służby Zdrowia ministrowi zdrowia i przedstawicielom wszystkich klubów parlamentarnych.

Przyszłość zaczyna się w szkole

Autor: | Edukacja | Brak komentarzy

Szanowni Państwo,
Dyrektorzy, Nauczyciele, Pracownicy Oświaty,

Początek Roku Szkolnego to niezwykle ważny dzień. Jak co roku uczniowie usłyszą pierwszy dzwonek i zasiądą w ławach szkolnych, by zdobywać wiedze niezbędną im w życiu. Dla Państwa, drodzy Pedagodzy, rozpocznie się okres wytężonej i ciężkiej pracy. Dlatego w imieniu swoim, jak i całego Polskiego Stronnictwa Ludowego, życzę Państwu wytrwałości, siły i satysfakcji z wykonywanej, tak potrzebnej dla Polski misji, jaką jest kształtowanie przyszłych pokoleń.

Wiem, że wielu z Państwa obawia się o swoją przyszłość. Pomysły obecnego rządu dotyczące likwidacji gimnazjów i zastąpienie ich ośmioklasowymi szkołami podstawowymi, to ogromny błąd. Jego konsekwencją byłaby konieczność zwolnienia tysięcy nauczycieli i likwidacja setek szkół. Szkół, które powstały dzięki ogromnym wyrzeczeniom lokalnych środowisk.

Decyzja o reformie, a właściwie zniszczeniu reformy edukacyjnej, którą chce przeprowadzić obecny rząd, nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego. Dzięki wybitnej pracy pedagogów, polscy gimnazjaliści są jednymi z najlepszych w Europie. Zajmują czołowe miejsca w najważniejszych rankingach. Zniszczenie tego dorobku, będzie niczym więcej jak wandalizmem legislacyjnym i działaniem na niekorzyść Polskiego Sytemu Edukacji.

Dlatego Polskie Stronnictwo Ludowe, będzie się z całą mocą sprzeciwiać wszelkim niekorzystnym dla Polskiej Szkoły decyzjom i zmianom. Jednocześnie zapewniam, że ludowcy będą chcieli przekonać większość sejmową do zwiększenia nakładów na edukację.

Według naszej oceny wydatki na edukację w Polsce muszą wzrosnąć do 6 proc. PKB. Niż demograficzny, na który powołuje się rząd, argumentując chęć przeprowadzania zmian, nie jest jak to przestawiają politycy PiS zagrożeniem, ale ogromną szansą na podniesienie jeszcze bardziej poziomu nauczania w Polsce. Dlatego chcemy, by klasy w szkołach nie przekraczały liczby 20 uczniów. Dołożymy wszelkich starań, aby w polskim budżecie znalazły się środki na zapewnienie wszystkim uczniom, bez względu na zamożność rodziców, jednego ciepłego posiłku w szkole.

Wierzę, że wspólnie uda nam się powstrzymać likwidację gimnazjów i podnieść finasowanie edukacji w Polsce. Nauczyciele mogą zawsze liczyć na wsparcie i pomoc moją, jak i całego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Reforma edukacji według ludowców

Autor: | Edukacja | Brak komentarzy

Polska szkoła nie potrzebuje rewolucji, tylko przemyślanych decyzji. Ciepły posiłek dla każdego ucznia, ograniczenie liczebności klas do 20 osób, 5 godzin lekcyjnych angielskiego w tygodniu czy podniesienie nakładów na edukację do 6% PKB – to są zmiany, które zagwarantują skok jakościowy w edukacji.

Wyrazem naszej troski o sytuację w oświacie oraz sprzeciwu wobec forsowanej przez PiS antyreformie szkolnictwa była zorganizowana przez PSL Konferencja Edukacyjna w Sejmie. Podczas niej zaprezentowaliśmy pakiet rozwiązań i wskazaliśmy kierunek zmian dla polskiej szkoły. Współorganizatorami spotkania był Instytut Polityczny im. Macieja Rataja oraz samorządowcy. W roli gościa specjalnego towarzyszył nam Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Wzrost nakładów na edukację
Forsowane przez rząd PiS zmiany to rewolucja. Ewolucja – to droga, którą my zamierzamy zmodernizować polską oświatę. Wspólnie stworzyliśmy spójny program zmian. Każdy uczeń, bez względu sytuację materialną rodziców powinien dostać ciepły posiłek w szkole. Nasza propozycja zakłada stopniowe zmniejszanie liczebności klas. Docelowo limit powinien osiągnąć liczbę 20 uczniów w 2020 roku.

Zmiany w systemie szkolnictwa będą możliwe dzięki zwiększeniu nakładów na edukację. Charakter zmian obrazuje zaprezentowana przez nas mapa drogowa wzrostu wydatków. Najpóźniej w 2020 roku powinny wynieść 6%. Tylko w ten sposób możemy osiągnąć wyzwolenie skoku jakościowego w polskich szkołach.

NIE dla likwidacji gimnazjów
Największe zaniepokojenie zapowiadanej antyreformy PiS budzi likwidacja gimnazjów. Uczestnicy konferencji solidarnie wyrazili stanowczy sprzeciw wobec forsowanym przez resort edukacji zmianom. Propozycje Ministerstwo Edukacji Narodowej nie mają żadnych uzasadnionych naukowych podstaw. Polscy uczniowie na tym etapie nauki są w czołówkach międzynarodowych rankingów osiągnięć i poziomu kształcenia.

Równie alarmującą skutkiem antyreformy jest redukcja etatów w placówkach. Tysiące, a według wyliczeń ZNP dziesiątki tysięcy nauczycieli straci pracę. Do tej liczby należy dodać kolejne tysiące pracowników administracji. Na zmianach ucierpią także budżety samorządów. Gminy zaciągały wielomilionowe kredyty mające sfinansować modernizację placówek.

Przywrócić blask szkołom zawodowym
Reforma proponowana przez PSL przyniesie zmiany dla szkolnictwa zawodowego. Dzisiaj tak niedocenianego. Do odtworzenia szkół i warsztatów wykorzystamy środki uzyskane z Unii Europejskiej. W proces modernizacji powinniśmy zaangażować przedsiębiorców. To oni będą zbierać plony tych zmian zatrudniając wykształconych młodych ludzi. Reorganizacji poddamy tydzień nauki w takiej placówce. 2 dni nauki i 3 dni płatnych zajęć praktycznych pozwoli łatwiej dopasować ich wykształcenie do potrzeb rynku pracy.

Szkoła powinna brać czynny udział w kształtowaniu tożsamości narodowej młodych ludzi. Budowanie patriotycznej postawy odbywać się będzie podczas lekcji historii i kultury. Kształcenie uczniów zostanie uzupełnione przez lekcje pierwszej pomocy. Wrócą lekcje przysposobienia obronnego.

Wiesław Woda

Pamięci Wiesława Wody

Autor: | PSL | Brak komentarzy

Wspaniały człowiek, wzorowy mąż i ojciec, serdeczny przyjaciel i urodzony lider. 17 sierpnia wspominamy Wiesława Wodę. Los zabrał nam go 10 kwietnia 2010 roku. Był jedną z ofiar najtragiczniejszego dnia w nowoczesnej historii Polski. Dzisiaj obchodziłby 70. urodziny.

Jedna z najpiękniejszych historii z biografii Wiesława, która najlepiej go opisuje wydarzyła się podczas powodzi tysiąclecia. Osobiście jako wojewoda doglądał stanu wałów przeciwpowodziowych. Niezmożony, po godzinach heroicznego wysiłku odmawiał odpoczynku, mawiając: „ja jestem strażak, w takim momencie tu na wałach jest moje miejsce”.

Taki był. Służył wśród ludzi i dla ludzi. Nigdy nie odmawiał pomocy. Jednocześnie pozostawał wierny swoim zasadom. Odszedł tak, jak żył – służąc Polsce i Polakom. Dla wypisania wszystkich jego zasług w chlubnym życiorysie nie starczyłoby mi tutaj miejsca. Związany był z ruchem ludowym od 1969 roku. Był posłem Sejmu Kontraktowego w latach 1989-1991. Po transformacji w Sejmowych ławach po raz pierwszy zasiadł w 1997 roku, wyborcy powierzali mu mandat podczas każdych kolejnych wyborów. Przewodniczył Zarządowi Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krakowie.

Jego domem była ziemia tarnowska. To tutaj był liderem struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego. Prawdziwym liderem. Sprawy jego małej ojczyzny były dla niego najważniejsze. Jego wysiłek był wynagradzany. Służył jako ostatni przed reformą wojewoda tarnowski. Wcześniej pełnił funkcję wiceprezydenta Krakowa.

Nie tylko dla mnie był wielkim człowiekiem. Dla wielu ludzi stanowił inspirację i wzór do naśladowania. Świadczą o tym wspomnienia ludzi, którzy znali go nie tylko zawodowo, ale przede wszystkim prywatnie.

10 kwietnia 2010 roku poleciał do Smoleńska w służbie Polski. Miało go tam nie być. Oddanie hołdu bohaterom ojczyzny przekładał jednak nad własne zdrowie – przełożył termin operacji by móc uczestniczyć w uroczystościach. Wiesław Woda został pochowany tam gdzie należne mu miejsce – w Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie. Uroczystość pogrzebową w Kościele Mariackim koncelebrował kardynał Stanisław Dziwisz.