Archiwum kategorii: Kampania wyborcza

kampania-web-image

Łączy nas miłość do Małopolski

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, PSL | Brak komentarzy

Szanowni Wyborcy, drodzy Przyjaciele,

w niedzielę zdecydujemy o Polsce nie tylko na najbliższe cztery lata. To decyzja, której konsekwencje odczujemy przez następne dekady. Niezależnie od tego, kto zasiądzie w parlamentarnych ławach, będzie to czas trudnych i niezwykle odpowiedzialnych decyzji. Nie dopuśćmy, by zdominowała je polityka konfliktu i monologu. Fundamentem sprawnego rządzenia jest dialog. Tak rozumiem politykę.

Obejmując urząd ministra pracy miałem jasną wizję pracy dla Polski i dla dobra nas wszystkich. Za najważniejsze zadanie w tej kadencji uznałem – obok walki z bezrobociem – politykę rodzinną i senioralną. Chciałem udowodnić, że zmiany wcale nie muszą odbywać się kosztem Polaków. Wręcz przeciwnie – mogą odpowiadać na nasze oczekiwania.

Te małe kroki, które stawialiśmy, składają się na wielką zmianę. Uważam, że państwo musi dawać nam poczucie stabilizacji, pomagać w trudnych momentach, wspierać naszą aktywność. Rozwiązywać realne problemy. Tylko wtedy będziemy wiązać swoją przyszłość z Polską, a nie szukać szczęścia na emigracji. Moje propozycje na następną kadencję to kontynuacja dobrych zmian. To dowód na to, że będziemy działać skutecznie i konsekwentnie. Nie obiecujemy niemożliwego. Za naszym programem stoją fakty.

Łączy nas miłość do Polski i do Małopolski. To tutaj moi Dziadkowie prowadzili gospodarstwo w Bieniaszowicach, w gminie Gręboszów. Tutaj urodził się i wychował mój Ojciec. Na Powiślu Dąbrowskim dorastałem, nasza tradycja mnie ukształtowała. To nasze wspólne dziedzictwo.

Uważam, że tylko wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do życia w Polsce – dla polskich rodzin, dla młodych i seniorów, dla rolników i przedsiębiorców. Dla wszystkich, nie dla wybranych.

Jeżeli podzielacie moją wizję Polski, pozwólcie mi reprezentować nas w Sejmie. W niedzielę proszę o Wasz głos.

Władysław Kosiniak-Kamysz

emerytura po 40 latach pracy

Emerytura po 40 latach pracy

Autor: | Kampania wyborcza, Praca, PSL, Seniorzy | Brak komentarzy

PSL proponuje: emerytura po 40 latach pracy. Ustawa jest gotowa. Żałuję, że w Sejmie nie poparły jej inne partie. Wrócimy do niej w nowej kadencji. Macie to od nas na piśmie.

Ludowcy zawsze podkreślali: musimy mieć wybór, jak długo chcemy pracować. Nie każdy – zwłaszcza osoby ciężko pracujące fizycznie – wytrzyma ten trud. Dlatego tak bardzo upieraliśmy się przy wpisaniu do ustawy częściowych emerytur. Udało się, przekonaliśmy do niego parlament i zagwarantowaliśmy Polakom wybór.

Czas na kolejny krok, bo musimy odbudować zaufanie do systemu emerytalnego. Dlatego PSL proponuje, by na emeryturę można było przejść po 40 latach pracy. To propozycja szczególnie dla osób, które w młodym wieku rozpoczynają pracę. Ale nie tylko. Zyskają na niej również rodzice opiekujący się dziećmi – urlop macierzyński i wychowawczy będą traktowane jak praca zawodowa. Takie rozwiązanie postulowali już wcześniej m.in. związkowcy z Solidarności i OPZZ. Wychodzimy naprzeciw ich postulatom.

Ta zmiana nie wywraca reformy emerytalnej, ale nadaje jej bardziej ludzki wymiar. Takie rozwiązanie istnieje zresztą w większości państw Unii Europejskiej. W ubiegłym roku na jego wprowadzenie zdecydowali się Niemcy. Choć wiek emerytalny wynosi tam 67 lat, to na emeryturę można przejść również po 45 latach pracy. Każdy pracujący może sam zdecydować, jaki wariant wybierze.

Uważam, że taki wybór powinni mieć też Polacy. W Sejmie złożyliśmy gotowy projekt ustawy. Szkoda, że nie poparły go inne partie. PSL wróci do niego w nowej kadencji parlamentu. To jeden z kluczowych punktów naszego programu. Zrobimy wszystko, aby przyjąć tę dobrą dla nas wszystkich zmianę.

Macie to od nas na piśmie. Wielokrotnie udowodniliśmy, że zawsze dotrzymujemy słowa.

 


 

Chcesz wiedzieć pierwszy? Dołącz do nas


 

koniczynka

Koniczynka: Zielona Strona Mocy

Autor: | Kampania wyborcza, PSL | Brak komentarzy

Wyborczą gazetą, którą kandydaci zostawiają w skrzynkach i wręczają swoim wyborcom, można mydlić oczy i tworzyć sensacje. W gazecie, którą wydaliśmy w okręgu tarnowskim, postanowiliśmy tego nie robić. Postawiliśmy na fakty i historie bliskie tobie.

W „Koniczynce” przeczytasz między innymi:

  • o nowym żłobku w Radgoszczy
  • domu seniora w Proszowicach
  • nowych świadczeniach dla rodziców
  • zmianach w macierzyńskim dla rolników
  • zmianach w emeryturach
  • ochronie polskiej ziemi przed zagranicznym wykupem
  • sprzedaży bezpośredniej przetworów

Przedstawiamy też pomysły Polskiego Stronnictwa Ludowego na kontynuację dobrych zmian w następnej kadencji. Jest również kilka słów ode mnie – o tym, dlaczego kandyduję, co dla mnie znaczy nasza Małopolska, a także jak dorastałem na Powiślu Dąbrowskim.

Gazetę możesz pobrać klikając tutaj (PDF). Zapraszam do lektury.

 

 


Co dalej? Poznaj mój plan na kolejne 4 lata

 Program wyborczy

żłobki za złotówkę

Żłobki za złotówkę

Autor: | Kampania wyborcza, PSL, Rodzina | Brak komentarzy

Zagwarantujemy 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej już od września 2016 roku. Podwoimy też liczbę żłobków i klubów dziecięcych w 4 lata. Macie to od PSL na piśmie.

W piątek otworzyliśmy pierwszy żłobek na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Żaczusiu” opiekę znajdzie nawet 55 najmłodszych dzieci. Ich rodzice będą mogli spokojnie dalej się uczyć. Tylko w tym roku, dzięki naszemu programowi „Maluch na uczelni”, w całej Polsce powstanie 43 takich placówek przy uczelniach wyższych. – Super, nie? – usłyszałem od studentów z NZS, wspólnie z którymi przygotowaliśmy program. Po to jest się ministrem, żeby właśnie takie idee realizować.

Żłobek "Żaczuś" na Uniwersytecie Jagiellońskim

Żłobek „Żaczuś” na Uniwersytecie Jagiellońskim

 

Uważam, że wszyscy rodzice powinni mieć wybór. To od ich decyzji ma zależeć, czy po urodzeniu dziecka chcą wrócić do pracy, czy zostać z nim w domu. W pierwszym roku życia dziecka to proste, bo wprowadziliśmy roczne urlopy rodzicielskie. A co później? Są urlopy wychowawcze, są dziadkowie, w grę wchodzi też niania, opiekunka. No i żłobki, kluby dziecięce, dzienni opiekunowie.

Po to powstał nasz program „Maluch”. Chcieliśmy, aby rodzice nie musieli się dłużej martwić, czy znajdą fachową opiekę dla swoich skarbów. Mało kto o tym wie, że pieniądze na pierwszą edycję Malucha w 2011 roku udało nam się zdobyć dzięki ograniczeniu dotacji dla partii politycznych. Od tamtego czasu liczba miejsc w żłobkach i klubach dziecięcych wzrosła z 32 tys. do ponad 77 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

 

To nie są suche liczby, to tysiące nowych miejsc opieki dla najmłodszych dzieci. Ich rodzice po zakończeniu rocznego urlopu rodzicielskiego mogą wrócić do pracy wiedząc, że maluch zostaje pod dobrą opieką.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że to wciąż kropla w morzu potrzeb. Dlatego idźmy za ciosem – przekażmy więcej środków na program, który zdał egzamin. Przecież przez lata liczba placówek dla najmłodszych dzieci ledwie przekraczała 300, a dziś jest ich blisko 3000. Tę liczbę w kolejnej kadencji możemy przynajmniej podwoić. To nasz plan minimum.

Na tym nie koniec. Nie wystarczy tylko dalej zwiększać liczbę żłobków. Musimy sprawić, żeby były dostępne dla wszystkich rodziców. Dlatego proponuję 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej. To możliwe już od września 2016 roku. Każda następna godzina nie powinna kosztować rodziców więcej niż 1 zł. To rozwiązanie sprawdziło się już przy przedszkolach. Teraz obejmijmy nim także rodziców najmłodszych dzieci.

To oczywiście nie jest tanie rozwiązanie. Szacujemy, że potrzebujemy na ten cel ok. 2,5 mld zł rocznie. Nie możemy jednak traktować tych wydatków jedynie jako kosztów. To inwestycja. Przecież dzięki temu rodzice będą mogli wrócić do pracy. Rodzina zarabiająca więcej, więcej również wyda. To nie tylko napędzi rozwój gospodarczy, ale zwiększy też wpływy do budżetu. Ostateczne wydatki budżetowe na żłobki mogą być więc znacznie niższe.

Jeśli nie stać nas na wsparcie polskich rodzin, to na co nas stać? 

Niepełnosprawni – głosowanie

Pełnosprawni w wyborach

Autor: | Kampania wyborcza | Brak komentarzy

Jak głosować, jeśli jesteś osobą niepełnosprawną? Masz takie same prawa, jak wszyscy wyborcy, a także kilka przepisów, które ułatwią oddanie głosu.

Informacja, w której komisji wyborczej głosować, oraz inne związane z wyborami, są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej oraz rozpowszechniane przez gminę, w której mieszkasz. Dodatkowo, na twój wniosek gmina ma obowiązek udzielenia ci informacji telefonicznie, listownie lub drogą elektroniczną. Musisz jedynie podać swoje imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania.

W zależności od rodzaju i stopnia niepełnosprawności, możesz skorzystać z poniższych rozwiązań:

1. Głosowanie przez pełnomocnika

Możesz upoważnić kogoś do oddania za ciebie głosu, jeśli masz powyżej 75 lat, orzeczenie o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności, orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy lub samodzielnej egzystencji, I lub II grupę inwalidzką, lub jeśli nie jesteś zdolny do pracy w gospodarstwie rolnym i przysługuje ci świadczenie pielęgnacyjne. Wystarczy jeden z wymienionych warunków.

Wniosek o wydanie aktu pełnomocnictwa należy złożyć w urzędzie gminy do 16 października 2015 roku. Wzór wniosku oraz więcej informacji o pełnomocnictwie znajdziesz na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.

2. Karta do głosowania w alfabecie Braille’a

Na twoją prośbę w dniu głosowania komisja wyborcza ma obowiązek wydania karty do głosowania z nakładką w alfabecie Braille’a. Jeżeli nie możesz przeczytać informacji na tablicy ogłoszeniowej lub karcie do głosowania, komisja wyborcza ma obowiązek na twoje życzenie przeczytać te informacje na głos.

3. Pomoc w lokalu wyborczym

Oddając głos możesz skorzystać z pomocy drugiej osoby. Ważne, aby była to pomoc techniczna i abu nie wpływała na twoją decyzję wyborczą. Pomocy w głosowaniu nie mogą udzielać pracownicy komisji wyborczej oraz mężowie zaufania.

Więcej informacji o uprawnieniach dla osób niepełnosprawnych znajdziesz tutaj.

Możesz także skorzystać z innych sposobów głosowania, które przysługują wszystkim wyborcom, takich jak głosowanie korespondencyjne lub poza miejscem zamieszkania. Pamiętaj jednak, że wyznaczenie pełnomocnika uniemożliwia oddanie głosu na odległość.

Wybory: jak głosować poza domem

Jak głosować poza domem?

Autor: | Kampania wyborcza | Brak komentarzy

Wyjeżdżasz 25 października? Może mieszkasz tam, gdzie nie jesteś zameldowany? Możesz głosować w wyborach parlamentarnych tam, gdzie chcesz. Jak to zrobić?

1. Dopisz się do spisu wyborców

Wystarczy złożyć wniosek w urzędzie gminy, w której chcesz głosować. Możesz to zrobić osobiście, ale również lub mailowo. Jest jeden warunek: musisz mieć podpis elektroniczny lub profil zaufany e-puap. Zwykły mail nie wystarczy. Wniosek musi zawierać imię lub imiona, nazwisko, imię ojca, date urodzenia, numer PESEL oraz adres zamieszkania.
Uwaga! Czas na złożenie wniosku o dopisanie do spisu wyborców masz do 20 października.

2. Wystąp o zaświadczenie o prawie do głosowania

Wniosek złóż w urzędzie gminy, w której jesteś wpisany na listę wyborców. Możesz to zrobić osobiście, ale również faksem lub mailowo (o ile masz podpis elektroniczny lub profil zaufany e-puap). Uwaga! Wniosek musisz złożyć najpóźniej do 23 października.
Nie zapomnij o odebraniu zaświadczenia. Wcale nie musisz tego robić osobiście. W Twoim imieniu może to zrobić pełnomocnik. Wystarczy wypisać wniosek o wydanie zaświadczenia i upoważnienia. Możesz to zrobić w jednym dokumencie. Podaj w nim swoje imię lub imiona, nazwisko, numer PESEL oraz dane osoby upoważnionej do odebrania zaświadczenia. Zaświadczenie pozwala oddać głos w dowolnym miejscu w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.
Uwaga! Po otrzymaniu zaświadczenia od razu zostaniesz skreślony ze spisu wyborców. Jeśli zgubisz dokument, nie będziesz mógł głosować w tych wyborach.

Szczegółowe informacje znajdziesz na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.

Zagłosuj w wyborach 25 października. Jeśli tego nie zrobisz, inni zdecydują za Ciebie.

Wiktoria Woda – ŚP. poseł na Sejm Wiesław Woda

Wiktoria Woda: popieram Kosiniaka-Kamysza

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, PSL | Brak komentarzy


„Wyrażam poparcie dla ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza jako kandydata na posła ziemi tarnowskiej. Jako młody, energiczny i skuteczny minister, zasługuje na pełne zaufanie. Będzie godnie kontynuował działania mojego męża dla małej ojczyzny i całego kraju”.

– Wiktoria Woda, żona zmarłego w katastrofie smoleńskiej posła Wiesława Wody

 

Wiesław Woda, fot. Sejm RPSłowa Pani Wiktorii Wody to dla mnie ogromny zaszczyt i wielkie zobowiązanie. Pan Poseł Wiesław Woda był jednym z najskromniejszych, ale też najwybitniejszych polityków jakich znałem.

Pochodził z Paleśnicy, w gminie Zakliczyn. Uczył młodzież w technikum rolniczym w Czernichowie. Zawsze świetnie przygotowany do zajęć, lubiany przez uczniów, już wtedy wyrastał ponad przeciętność.

W ruchu ludowym zaczął działać w 1969 roku. W Sejmie zasiadał nieprzerwanie od 1997 roku. Był także posłem Sejmu Kontraktowego w latach 1989-1991. Szefował małopolskim strukturom Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był prezesem Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krakowie.

Jako ostatni przed reformą wojewoda tarnowski, a wcześniej wiceprezydent Krakowa, miał olbrzymie doświadczenie w administracji. Doskonale znał się też na rolnictwie. Najważniejsze były dla niego sprawy Małopolski. Był wielkim patriotą lokalnym. Przede wszystkim czuł się reprezentantem naszego regionu, osób które go wybrały. Ziemia tarnowska nie miała lepszego ambasadora w polityce. Jeżeli do czegoś się zobowiązywał, to zawsze dotrzymywał słowa.

Jego służbę Polsce przerwała katastrofa smoleńska. Bardzo brakuje Go dziś w polskiej polityce. Chciałbym w Sejmie kontynuować jego dzieło.

 

Rynek Pracy - PARP - FB

Praca: 9 dobrych zmian

Autor: | Inne, Kampania wyborcza, Polityka, Praca, PSL, Rodzina | Brak komentarzy

„Praca ma fundamentalne znacznie i dlatego konieczne jest, by całe społeczeństwo współpracowało na rzecz tego, by była praca dla wszystkich” – Papież Franciszek 

Gdy zostałem ministrem pracy i polityki społecznej, najczęściej zadawanym mi pytaniem było: „Kiedy wreszcie będzie praca?”. Dzisiaj słyszę już: „Jak mam utrzymać rodzinę za 1800 zł?”. To znaczy, że praca już jest, tyle że niskopłatna. Dlatego naszym najważniejszym celem jest podniesienie jakości polskiej pracy. Oto 9 dobrych zmian, które wprowadziliśmy w ostatnich 4 latach:

Ograniczenie umów czasowych

Kończymy z wieczną pracą na umowach czasowych. Nie mogą one być zawierane w sumie na dłużej niż 33 miesiące. Ich liczba nie może przekraczać trzech. Jednocześnie zrównaliśmy okresy wypowiedzenia umów o pracę na czas określony i nieokreślony: 2 tygodnie dla pracujących krócej niż 6 miesięcy, 1 miesiąc dla pracujących co najmniej 6 miesięcy, 3 miesiące dla pracujących co najmniej 3 lata. Wcześniej okres wypowiedzenia w umowach czasowych wynosił max. 2 tygodnie (pod warunkiem, że w ogóle został wpisany do umowy). Więcej pisałem o tym tutaj.

Wsparcie w starcie

Wprowadziliśmy niskooprocentowane pożyczki na start biznesu. To szansa dla uczniów, studentów i absolwentów na założenie własnego startupu. Bez dodatkowego wsparcia na starcie często nie ruszyliby z biznesem. Pożyczka wynosi do 75 tys. zł. Jej spłatę można rozłożyć na 7 lat, po drodze korzystając z rocznej karencji. Wsparcie w starcie to nie gotowa recepta na sukces. Pożyczkę trzeba spłacić. To rozwiązanie dla tych, którzy mają pomysł na biznes i chcą od początku pracować na swoim. Poznaj ich historie.

Gwarancje dla młodych

Zmieniliśmy definicję osoby młodej – obejmuje wszystkich do 30. roku życia. Skróciliśmy – z 6 do 4 miesięcy – okres w którym urząd pracy musi przedstawić młodym ofertę pracy, stażu lub szkolenia. Wprowadziliśmy także nowe zachęty dla firm do zatrudniania młodych – zwolnienie z obowiązku opłacania składek na Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, refundacja składek na ZUS, dofinansowanie do wynagrodzeń, a także bony – szkoleniowy, zatrudnieniowy, stażowy oraz na zasiedlenie.

Reforma urzędów pracy

Cel zmian: lepsza obsługa w urzędach pracy osób bezrobotnych, poszukujących pracy i pracodawców. Urzędy przestają być pośredniakami, a stają się centrami pracy. Każdy poszukujący pracy jest prowadzony przez tego samego doradcę klienta. Dzięki profilowaniu pomocy wsparcie jest dopasowywane do indywidualnych potrzeb. Urzędy pracy rozliczane są z osiąganych wyników. To procentuje – urzędy w ubiegłym roku pozyskały ponad milion ofert pracy, o 25% więcej niż rok wcześniej.

Krajowy Fundusz Szkoleniowy

Świat idzie do przodu, gospodarka się rozwija, nasze umiejętności i kompetencje muszą nadążać za tymi zmianami. Po to utworzyliśmy Krajowy Fundusz Szkoleniowy. Dzięki niemu pracownicy mogą kontynuować naukę, zdobyć niezbędne certyfikaty i sfinansować szkolenia, kursy lub studia podyplomowe. Ze wsparcia może skorzystać każdy bez względu na formę zatrudnienia. Pracodawca opłaci jedynie 20% kosztów szkolenia, resztę dopłaci KFS. Mikroprzedsiębiorcom fundusz sfinansuje pełny koszt kursów dla pracowników.

Elastyczny czas pracy

Ułatwiamy pracownikom godzenie życia rodzinnego z zawodowym. Będą mogli zaczynać pracę np. w poniedziałek o godzinie 8 rano, we wtorek i w środę o 11, a w czwartek i piątek znów o 8. Mogą również rozpoczynać dzień np. między godziną 8 a 11. To szczególnie ważne rozwiązanie dla rodziców. Pozwoli to im dopasować czas pracy do godzin otwarcia żłobka czy przedszkola. Żeby chronić pracowników przed nadużyciami, wprowadzenie takiego rozwiązania w firmie wymaga zgody związków zawodowych, a jeśli ich nie ma, to przedstawicieli pracowników.

Cywilizowanie umów zleceń

Zwiększyliśmy bezpieczeństwo socjalne pracujących na umowach zleceniach. W razie utraty pracy otrzymają zasiłek dla bezrobotnych, więcej odłożą na emeryturę, w razie choroby dostaną wyższe chorobowe, a idąc na urlop rodzicielski otrzymają wyższe zasiłki macierzyńskie. Wyrównujemy również szanse przedsiębiorców. Wcześniej firmy zatrudniające na zleceniach były bardziej konkurencyjne bo miały niższe koszty. Przegrywali na tym uczciwi pracodawcy, którzy zatrudniali na umowach o pracę. Zmiany skłonią firmy do konkurowania nie tylko niskimi kosztami pracy, ale przede wszystkim jakością produktów i usług.

Ochrona miejsc pracy

Kryzysy gospodarcze zdarzają się raz na dziesiątki lat. Znacznie częściej odczuwamy efekty spowolnienia gospodarczego. Musimy być na nie przygotowani. Dlatego na stałe do polskiego prawa wpisaliśmy mechanizmy chroniące miejsca pracy przed skutkami zawirowań w gospodarce. Przedsiębiorcy, u których nastąpił spadek obrotów, mogą wystąpić o dopłaty do wynagrodzeń swoich pracowników, dodatkowe środki na ich szkolenia lub na opłacenie składek ubezpieczeniowych. Wszystko po to, by nie musieli zwalniać załogi.

 


Co dalej? Poznaj mój plan na kolejne 4 lata

 Program wyborczy

głosowanie korespondencyjne

Głosowanie korespondencyjne w 3 krokach

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, PSL | Brak komentarzy

Zbliża się czas decyzji. Już 25 października wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów na kolejne 4 lata. Pewnie wiesz, że sam startuję do Sejmu z okręgu tarnowskiego, ale teraz nie o tym. Kilka dni temu miałem ciekawą rozmowę na twitterze z Panem Henrykiem. Wyglądało to tak:


głosowanie korespondencyjne - twitter

Zgodziliśmy się: jeśli nie głosujesz, pozwalasz, żeby głosujący zdecydowali za ciebie. Nie daj innym podjąć decyzji za ciebie. Zagłosuj, zwłaszcza, że teraz jest to prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. Nie musisz już wybierać się do lokalu wyborczego.

Głosowanie korespondencyjne jest proste. Oto jak to zrobić w 3 krokach:

 KROK I

Poproś urząd gminy (w której jesteśmy wpisani do rejestru wyborców) o wysłanie nam papierów. Możesz to zrobić osobiście w urzędzie, listownie, faksem, a tak naprawdę najprościej będzie wysłać maila (wzór do ściągnięcia tutaj ze strony Państwowej Komisji Wyborczej).

 KROK II

Najpóźniej na 7 dni przed dniem wyborów, dostaniesz z urzędu pakiet wyborczy. Ważne! Tylko ty możesz go odebrać, nikt tego za ciebie nie zrobi. Jeśli nie będzie cię w domu, listonosz w ciągu najbliższych 3 dni spróbuje jeszcze raz. Tym razem postaraj się już być na miejscu.

W pakiecie wyborczym dostaniesz: kopertę zwrotną, karty do głosowania, kopertę na karty, oświadczenie o oddaniu głosu oraz instrukcję. Po oddaniu głosu, karty włóż do koperty oznaczonej “Koperta na karty do głosowania” i dokładnie ją zaklej. Uwaga! Karty niezaklejone będą nieważne. Jeszcze wypełnij oświadczenie o osobistym i tajnym głosowaniu (miejscowość, data i podpis). Bez niego twój głos będzie nieważny.

 KROK III

Całość zaklej i na poczcie osobiście wyślij na adres swojej obwodowej komisji wyborczej. Masz na to czas do: 22 października (jeśli placówka poczty znajduje się w gminie, w której jesteś wpisany do rejestru wyborców) lub 21 października (w dowolnej placówce pocztowej).

Możesz też osobiście zanieść kopertę do swojego urzędu gminy przed dniem głosowania albo w dniu głosowania oddać w obwodowej komisji wyborczej (jej adres znajdziesz na kopercie zwrotnej).

Ważne! Nie wszyscy mogą głosować korespondencyjnie. Nie dotyczy to wyborców, które udzieliły pełnomocnictwa innej osobie oraz są w spisach wyborców w: zakładach opieki zdrowotnej, domach pomocy społecznej, więzieniach i aresztach, domach studenckich.


 

Chcesz wiedzieć pierwszy? Dołącz do nas


 

Władysław Kosiniak-Kamysz – Małopolska

Małopolska: tu zaczyna się Polska

Autor: | Kampania wyborcza, Polityka, Praca, PSL, Rodzina, Seniorzy | Brak komentarzy

Drodzy Przyjaciele,

Nasza ziemia – Małopolska – jest mi szczególnie bliska. Moi Dziadkowie prowadzili gospodarstwo w Bieniaszowicach, w gminie Gręboszów. To tutaj urodził się i wychował mój Ojciec, który swoje życie poświęcił pracy lekarza i służbie Polsce. Na Powiślu Dąbrowskim dorastałem, nasza tradycja mnie ukształtowała. Do dziś, każdego roku w końcu czerwca cała nasza rodzina spotyka się na Ojcowiźnie z sąsiadami i przyjaciółmi przy figurze Najświętszego Serca Pana Jezusa.

wkk-kampania-web-l

Choć przez ostatnie cztery lata przyjeżdżałem tu jako minister pracy i polityki społecznej, to dla sąsiadów i tak pozostałem Władkiem, który jeszcze nie tak dawno razem z nimi zbierał z drzew owoce. Zresztą mało brakowało, a wcale ministrem bym nie został. Kiedy w 2007 roku premier Waldemar Pawlak po raz pierwszy zaproponował mi stanowisko w swoim rządzie, odmówiłem. Miałem 27 lat, dopiero skończyłem studia medyczne, zaraz miałem zacząć doktorat i staż lekarski.

Gdy po 4 latach znów dostałem propozycję, wiedziałem że tym razem nie mogę odmówić. Miałem skończony doktorat, pracę w szpitalu. Mogłem już podjąć to wyzwanie. Tak zostałem wychowany: dobro Polski i Polaków zawsze stawiać ponad osobiste aspiracje.

Wyjeżdżając do Warszawy byłem pełen obaw, ale wiedziałem, jakich zmian chcę dokonać. Za najważniejsze zadanie w tej kadencji uznałem – obok walki z bezrobociem – politykę rodzinną i senioralną. Chciałem udowodnić, że zmiany wcale nie muszą odbywać się kosztem Polaków. Wręcz przeciwnie – mogą odpowiadać na nasze oczekiwania.

O tym co udało się mi zrobić przez te cztery lata, dowiecie się tutaj. Te małe kroki składają się na wielką zmianę. Uważam, że państwo musi dawać nam poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, pomagać w trudnych momentach, wspierać naszą aktywność. Rozwiązywać realne problemy. Tylko wtedy będziemy wiązać swoją przyszłość z naszą Ojczyzną, a nie szukać szczęścia na emigracji.

Co dalej? Poznaj mój program  Program wyborczy

Łączy nas miłość do tej części Małopolski. Małopolska to nasze dziedzictwo. Wspólnie możemy tworzyć lepsze warunki do życia w naszych małych ojczyznach – dla polskich rodzin, dla młodych i seniorów, dla rolników i przedsiębiorców. Dla wszystkich, nie dla wybranych. Pozwólcie mi reprezentować nas w Sejmie. W wyborach 25 października proszę o Wasz głos.

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy