Archiwum kategorii: Rolnictwo

Jurgiel

PiS uderza w wieś

Autor: | Rolnictwo | Brak komentarzy

Najpierw podniesienie wieku emerytalnego rolnikom o 5 lat. Teraz zapowiedź obniżenia i tak niskich emerytur rolniczych. I jakby tego było mało, właśnie się wydało, że waloryzacja minimalnych świadczeń do 1000 zł ominie większość rolników. Nie to PiS obiecywało polskiej wsi przed wyborami.

W kampanii wyborczej deklarowali: „Rolnicy muszą czuć wsparcie polskiego państwa, muszą czuć, że państwo jest po ich stronie, a nie pozostawia ich samym sobie z ich problemami”. To słowa Beaty Szydło z sierpnia 2015 roku ze spotkania w Dzikim Borze. Co z tych obietnic zostało po ponad roku rządów?

Obniżenie i tak niskich emerytur rolniczych

PiS właśnie zapowiedziało odebranie rolnikom dodatków, które otrzymują do emerytury z ZUS. Chodzi m.in. o osoby, które oprócz pracy w gospodarstwie, służyły także w Ochotniczych Strażach Pożarnych, działały w samorządach. Z każdej umowy uczciwie odprowadzały, często latami, składki do ZUS. Teraz PiS chce pozbawić ich z trudem wypracowanych pieniędzy.

Gołym okiem widać, że władza nie zna i nie rozumie polskiej wsi. Czy oni nie wiedzą, że praca rolników to nie tylko gospodarstwo? Czy też robią to z premedytacją, bo na gwałt szukają dodatkowych pieniędzy do pękającego w szwach budżetu? Potem wydadzą je na zakupów nowych limuzyn dla vipów, które przez swoją bezmyślną brawurę rozbijają.

Dlaczego za nieudolność PiS płacić mają tysiące rolników? Dziś po przejściu na emeryturę dostają dodatkowo nawet 50-60 zł miesięcznie. Władza mówi im, że to grosze. Przecież to znacznie więcej niż wynosi roczna waloryzacja ich świadczeń! Jakim prawem władza chce odebrać rolnikom ich ciężko wypracowane pieniądze?

Waloryzacja emerytur do 1000 zł nie dla rolników

„Najniższe emerytury wzrosną do 1000 zł” – obiecywała premier Szydło (przemilczę już to, że podwyżka jest do 1000 zł, ale nie na rękę, tylko brutto – czyli od tych 1000 zł będzie trzeba jeszcze zapłacić podatek). Co ważniejsze: dziś okazuje, że podwyżka minimalnych emerytur nie obejmie wszystkich, tylko wybranych. Nie otrzyma jej większość rolników!

Z danych ujawnionych przez KRUS wynika, że tylko jedna trzecia rolników może na nią liczyć. Pozostali – ponad 800 tys. mieszkańców wsi – dostaną jedynie symboliczną podwyżkę. To m.in. osoby na wcześniejszych emeryturach rolniczych, pobierający emerytury częściowe, a także otrzymujący jednocześnie świadczenie z ZUS.

Nijak ma się to do niedawnych obietnic pani premier. Skąd te obostrzenia? Dlaczego podwyżka nie obejmie wszystkich rolników z minimalną emeryturą? Najprawdopodobniej rządowi PiS zaczyna brakować pieniędzy. Tylko dlaczego oszczędzać chce właśnie na rolnikach? I to tych w najtrudniejszej sytuacji finansowej? Przecież to właśnie te osoby najliczniej poparły PiS w ostatnich wyborach. Tak im się władza teraz odwdzięcza.

Podniesienie rolnikom wieku emerytalnego o 5 lat

Jakby tego było mało, PiS podniosło rolnikom wiek emerytalny. I to od razu o 5 lat. Zmiany wejdą w życie od przyszłego roku. A miało być zupełnie inaczej. Gdy obecna premier przed wyborami walczyła o głosy polskiej wsi, składała zupełnie inne obietnice. „To co jest najważniejsze, i co zrobimy bez zbędnej zwłoki, natychmiast, to obniżenie wieku emerytalnego” – deklarowała Szydło. Zapomniała chyba dodać, że jej „obniżka”, dla rolników oznacza dłuższą pracę.

Nie musiało tak być. PSL złożyło w Sejmie projekt, który zakładał pozostawienie obecnego wieku emerytalnego dla rolników – 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn. Przypomnijmy, że wcześniejsze emerytury rolnicze wywalczyło w poprzedniej kadencji właśnie PSL po ciężkich bojach z Platformą.

PiS odrzuciło projekt ludowców zrównując pracę rolników z tą wykonywaną przez osoby pracujące za biurkiem. To skandaliczna decyzja! Oni kompletnie nie rozumieją, jak ciężka jest praca na gospodarstwie! PiS nie ma prawa skazywać rolników na pracę ponad siły.

Zrobimy wszystko, by zablokować podniesienie rolnikom wieku emerytalnego. Zbierzemy podpisy pod obywatelskim projektem przywracającym poprzedni wiek emerytalny dla polskiej wsi. Głosu Suwerena PiS nie będzie mogło zlekceważyć.

Fot. P. Tracz / KPRM

Parlament Europejski

Stop CETA!

Autor: | Rolnictwo | Brak komentarzy

Czarna środa dla polskich rolników i przedsiębiorców. Za zgodą europosłów z PiS i PO, Parlament Europejski przyjął kontrowersyjną umowę handlową z Kanadą. Przeciw zagłosowali eurodeputowani z PSL.

Polscy europarlamentarzyści z PiS i PO wywiesili w Brukseli białą flagę. Nie stanęli w obronie polskich rolników i przedsiębiorców. Platformie się nie dziwię, bo od początku popierała kontrowersyjną umowę CETA. Najbardziej zaskakujące jest stanowisko europosłów PiS, którzy na co dzień usta mają pełne frazesów o potrzebie obrony interesów narodowych, a w Brukseli nie zadrżała im ręka i zagłosowali wbrew polskiej racji stanu.

Nie przeszkodziły im w tym liczne protesty, także przed dzisiejszym głosowaniem w Brukseli. Przed budynkiem Parlamentu Europejskiego zgromadzeni aktywiści skandowali „STOP CETA! STOP CETA!”. Wśród nich byli przedstawiciele organizacji pozarządowych i konsumenckich, związków zawodowych, obrońców środowiska, think tanków.

Stracą rolnicy i przedsiębiorcy

PSL od początku wskazuje na ciemne strony umowy CETA. Spowoduje ona zalew polskiego rynku przez kanadyjską żywność. Jest ona znacznie tańsza ze względu na niższe wymogi jakościowe. Dla polskiego rolnictwa to pewna śmierć. Upadną małe i średnie gospodarstwa rodzinne, bo zapisy umowy faworyzują rolnictwo wielkoobszarowe.

Zagrożone jest nie tylko rolnictwo. Na CETA stracą również polscy eksporterzy i cała gospodarka. Według analiz umowa doprowadzi do znacznego spadku płac w Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Zagrożonych jest ponad 200 tys. miejsc pracy w całej UE. Zyskają za to międzynarodowe korporacje, kosztem małych i średnich przedsiębiorstw. Polskim firmom znacznie trudniej będzie konkurować z jeszcze silniejszymi niż dziś wielkimi koncernami.

PiS wywiesza białą flagę

Politycy PiS nie mieli odwagi mówić o tych zagrożeniach w Polsce. Do ostatniej chwili nie ujawnili nawet Polakom swojego stanowiska. Jednak w Brukseli w październiku ubiegłego roku pani premier bez mrugnięcia okiem wyraziła zgodę na tymczasowe stosowanie CETA.

Tymczasowe bo formalnie na wprowadzenie szkodliwej umowy potrzebna jest zgoda parlamentów narodowych. W umowie zapisano jednak, że będzie ona obowiązywać tymczasowo do czasu przyjęcia jej przez państwa członkowskie. To niespotykane w przypadku tak ważnych a zarazem kontrowersyjnych umów międzynarodowych.

Wspólnie przeciw CETA

Szczęśliwie nie wszystko jeszcze stracone. Teraz przed nami ważny bój w polskim parlamencie. Stanowisko PSL w tej sprawie jest jednoznaczne: będziemy przeciw ratyfikacji umowy przez Polskę. Do tego samego zamierzamy przekonywać inne ugrupowania. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zablokować tę szkodliwą dla Polski i dla Polaków umowę.

Fot. © European Union 2017 – European Parliament

Wspólnie obronimy polską ziemię

Autor: | Polityka, PSL, Rolnictwo | Brak komentarzy

Troska o ziemię jest miarą naszego codziennego patriotyzmu. Nie możemy pozwolić PiS przeforsować szkodliwej dla polskiej wsi ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Wspólnie zaprotestujmy przeciw złym zmianom!

W testamentach chłopskich czytamy: „Zapisuję Ci 4 morgi ziemi, łąkę pod lasem, konia i wóz”. Szczególne zdanie jest na końcu: „I jeszcze zapisuję Ci Polskę, żebyś o nią dbał”. Dbać o Polskę znaczyło uprawiać ziemię. Dbać o Polskę – było obowiązkiem przekazywanym pokoleniom w chłopskich testamentach. Nikt nas z tego obowiązku nie zwolnił i nigdy nie zwolni.

Nie możemy pozwolić PiS przeforsować szkodliwej dla wsi ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego. Może ona na lata zablokować rozwój polskiego rolnictwa i wstrzymać modernizację gospodarstw. Ceny ziemi drastycznie spadną. Rolnicy zostaną pozbawieni możliwości pełnienia funkcji publicznych. Mogą nas czekać poważne problemy z dziedziczeniem ojcowizny.

Nie możemy do tego dopuścić. Rolnicy na spotkaniach mówią mi wprost: „no pasaran” – ustawa PiS nie przejdzie. Rolnicy – to słowa Wincentego Witosa – nie będą schylać potulnie głów przed urzędnikami. Czas zademonstrować PiS co myślimy o ich ustawie.

Spotkajmy się w środę (16 marca) przed pomnikiem Wincentego Witosa w Warszawie. Zaczynamy o godz. 10:30. Mam nadzieję, że będziesz tam z nami. PSL stanie w obronie każdej grudki polskiej ziemi.

 


 

Chrońmy naszą ojcowiznę

Autor: | Inne, Polityka, PSL, Rolnictwo | Brak komentarzy

Zablokowanie rozwoju polskiego rolnictwa, problemy z dziedziczeniem i zakaz pełnienia funkcji publicznych dla rolników – takie będą skutki forsowanej przez PiS ustawy o ziemi.

PiS szykuje rewolucję na polskiej wsi. Przygotowana przez nich ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego jest dla rolników nie do zaakceptowania. Jeśli pozwolimy by weszła w życie, na lata zablokuje rozwój polskiego rolnictwa. Zakaz kupna ziemi od państwa spowoduje, że nikt nie będzie mógł zwiększyć swojego gospodarstwa. Rolnicy będą mogli sprzedać swoją ziemię wyłącznie za zgodą sądu.

To nie koniec złych wiadomości. Czekają nas poważne problemy z dziedziczeniem ojcowizny. Jeśli dzieci rolników wyjadą uczyć się do innej gminy, rodzice nie będą mogli przekazać im gospodarstwa. Przejmie je państwo, co spowoduje drastyczny spadek cen ziemi. Na protesty będzie już wtedy za późno, bo rolnicy i tak dostaną zakaz pełnienia funkcji publicznych – nawet jeśli wygrają wybory na wójta, burmistrza i starostę.

Nie możemy pozwolić na niszczenie polskiej wsi. PiS zawsze działało według zasady „Rolniku zagłosuj, a teraz się dostosuj”, ale tak daleko, jak teraz jeszcze nigdy się nie posunęło. Nie pozwolimy znacjonalizować polskiej ziemi. Musimy dotrzeć do wszystkich z informacją o tym, co PiS szykuje rolnikom.

Dlatego zwracam się do Was z apelem o organizowanie spotkań z rolnikami, akcji informacyjnych. Obroniliśmy naszą ojcowiznę przed zaborcami, wspólnie obronimy ją też przed PiS.