Dżemy i soki prosto od rolników

Polacy coraz częściej wybierają dobrą żywność prosto od polskich rolników, zamiast wystandaryzowanych, ale bezsmakowych produktów z zagranicznych supermarketów. Wielu rolników już teraz sprzedaje swoje produkty w małych sklepach osiedlowych albo w internecie. Coraz częściej to sami sklepikarze szukają sprawdzonych dostawców na polskiej wsi po to, żeby odpowiedź na potrzeby klientów. Dlaczego mamy się jednak ograniczać do samych owoców i warzyw? Mamy piękną tradycję robienia dżemów, konfitur czy soków. Receptury w rodzinach przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Przetwory można spróbować w wielu gospodarstwach agroturystycznych w całej Polsce. Nie ma w nich żadnych konserwantów, chemii, są zdrowe i smaczne.

Dotychczas polscy rolnicy swoimi dżemami, konfiturami czy sokami mogli częstować gości, ale nie wolno było im ich sprzedawać. Od 1 stycznia to się zmieni. Dzięki ustawie przygotowanej przez Polskie Stronnictwo Ludowe, już przyjętej przez parlament i podpisanej dzisiaj przez prezydenta, do sprzedaży dopuszczamy także produkty przetworzone. Wreszcie dostęp do najlepszych produktów polskich rolników będzie łatwiejszy.

Chcieliśmy, aby sprzedaż była jak najłatwiejsza. Nie ma nic gorszego niż zabić dobre pomysły zbędną biurokracją. Dlatego rolnicy nie będą musieli rejestrować firm, żeby sprzedawać swoje produkty. Będą mogli sprzedać w ciągu roku produkty za 600 tys. zł i zapłacą od nich jedynie 2% podatku. To gwarancja, że ceny produktów nie będą wygórowane, na pewno konkurencyjne dla tego, co można znaleźć w hipermarketach. Na zdrowe i smaczne jedzenie stać będzie każdą polską rodzinę.

Nasza ustawa otwiera zupełnie nowe możliwości przede wszystkim dla małych gospodarstw rolnych. Dla nich to krok milowy. Dzięki tej zmianie będą mogli m.in. dostarczać swoje produkty do stołówek w przedszkolach czy szkołach, szpitalach, a także w prywatnych firmach. Jestem przekonany, że uczniowie, którzy spróbują, jak smakuje naturalny sok, później będą kręcić nosem na sztuczne napoje z importu.

Tak zaczynamy modę na polskie przetwory. Najpierw w kraju, wkrótce w całej Europie.

Komentarze