Seniorzy nie dali się PiS

Po raz kolejny udało się zorganizować obrady Parlamentu Seniorów. Udało się pomimo wyrzucenia go z Sejmu przez marszałka PiS Marka Kuchcińskiego. Brawa dla seniorów, którzy nie ulegli naciskom rządzących.

W ramach Międzynarodowego Dnia Osób Starszych, 1 października, zaplanowane były obrady Parlamentu Seniorów. Niestety, obchody postanowił popsuć marszałek Kuchciński, który zamknął przed zgromadzeniem główną salę polskiego parlamentu. Na usta same cisną się zdecydowane słowa potępienia takiego działania. Nigdy nie podejrzewałem, że obecna władza tak daleko posunie się w niechęci do osób starszych.

Łatwo zdiagnozować przyczynę takiego działania przedstawicieli PiS. Rządzący chcieli mieć decydujący wpływ na wybór delegatów Parlamentu Seniorów. Celem marszałka Kuchcińskiego było wyeliminowanie możliwości wygłoszenia krytycznych słów pod adresem rządu.

Próby dezorganizacji inicjatywy nie odstraszyły uczestników Parlamentu Seniorów od realizacji spotkania. Odbyło się ono w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Oburzenie wobec działań marszałka PiS potęguje fakt, że nie jest to inicjatywa polityczna. Jej celem jest pokazanie osób starszych jako aktywnych i pełnoprawnych członków społeczeństwa. Ich głos musi zostać wysłuchany przez rządzących.

Aby ten głos był lepiej słyszalny musimy utworzyć Ministerstwo Seniorów. Potrzeba nowego resortu wynika z dynamiki zmian demograficznych i faktu starzenia się społeczeństwa. Problemy, z którymi spotykają się starsi ludzie powinny być rozwiązywane. Dzisiaj pozostawieni są sami sobie.

W poprzedniej kadencji Sejmu przygotowaliśmy szereg inicjatyw aktywizujących seniorów. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wcieliło w życie programy wsparcia, takie jak Aktywność Społeczna Osób Starszych czy Senior-Wigor. Wiele milionów złotych zostało przekazanych Domom Seniora i Uniwersytetom Trzeciego Wieku. 550 takich miejsc zrzesza dzisiaj nawet 150 tys. osób. Jest symbolem aktywności seniorów.

Parlament Seniorów też był takim symbolem. Daję Państwu słowo, że jeszcze wróci do Sejmu.

Komentarze