żłobki za złotówkę

Zagwarantujemy 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej już od września 2016 roku. Podwoimy też liczbę żłobków i klubów dziecięcych w 4 lata. Macie to od PSL na piśmie.

W piątek otworzyliśmy pierwszy żłobek na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Żaczusiu” opiekę znajdzie nawet 55 najmłodszych dzieci. Ich rodzice będą mogli spokojnie dalej się uczyć. Tylko w tym roku, dzięki naszemu programowi „Maluch na uczelni”, w całej Polsce powstanie 43 takich placówek przy uczelniach wyższych. – Super, nie? – usłyszałem od studentów z NZS, wspólnie z którymi przygotowaliśmy program. Po to jest się ministrem, żeby właśnie takie idee realizować.

Żłobek "Żaczuś" na Uniwersytecie Jagiellońskim

Żłobek „Żaczuś” na Uniwersytecie Jagiellońskim

 

Uważam, że wszyscy rodzice powinni mieć wybór. To od ich decyzji ma zależeć, czy po urodzeniu dziecka chcą wrócić do pracy, czy zostać z nim w domu. W pierwszym roku życia dziecka to proste, bo wprowadziliśmy roczne urlopy rodzicielskie. A co później? Są urlopy wychowawcze, są dziadkowie, w grę wchodzi też niania, opiekunka. No i żłobki, kluby dziecięce, dzienni opiekunowie.

Po to powstał nasz program „Maluch”. Chcieliśmy, aby rodzice nie musieli się dłużej martwić, czy znajdą fachową opiekę dla swoich skarbów. Mało kto o tym wie, że pieniądze na pierwszą edycję Malucha w 2011 roku udało nam się zdobyć dzięki ograniczeniu dotacji dla partii politycznych. Od tamtego czasu liczba miejsc w żłobkach i klubach dziecięcych wzrosła z 32 tys. do ponad 77 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

Liczba żłobków i klubów dziecięcych wzrosłą do blisko 3 tys.

 

To nie są suche liczby, to tysiące nowych miejsc opieki dla najmłodszych dzieci. Ich rodzice po zakończeniu rocznego urlopu rodzicielskiego mogą wrócić do pracy wiedząc, że maluch zostaje pod dobrą opieką.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że to wciąż kropla w morzu potrzeb. Dlatego idźmy za ciosem – przekażmy więcej środków na program, który zdał egzamin. Przecież przez lata liczba placówek dla najmłodszych dzieci ledwie przekraczała 300, a dziś jest ich blisko 3000. Tę liczbę w kolejnej kadencji możemy przynajmniej podwoić. To nasz plan minimum.

Na tym nie koniec. Nie wystarczy tylko dalej zwiększać liczbę żłobków. Musimy sprawić, żeby były dostępne dla wszystkich rodziców. Dlatego proponuję 20 godzin tygodniowo darmowej opieki żłobkowej. To możliwe już od września 2016 roku. Każda następna godzina nie powinna kosztować rodziców więcej niż 1 zł. To rozwiązanie sprawdziło się już przy przedszkolach. Teraz obejmijmy nim także rodziców najmłodszych dzieci.

To oczywiście nie jest tanie rozwiązanie. Szacujemy, że potrzebujemy na ten cel ok. 2,5 mld zł rocznie. Nie możemy jednak traktować tych wydatków jedynie jako kosztów. To inwestycja. Przecież dzięki temu rodzice będą mogli wrócić do pracy. Rodzina zarabiająca więcej, więcej również wyda. To nie tylko napędzi rozwój gospodarczy, ale zwiększy też wpływy do budżetu. Ostateczne wydatki budżetowe na żłobki mogą być więc znacznie niższe.

Jeśli nie stać nas na wsparcie polskich rodzin, to na co nas stać? 

Komentarze